Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił Uniwersytetowi Medycznemu w Białymstoku patentu na rozwiązanie, które może w przyszłości zmienić sposób leczenia astmy. Chodzi o metodę wytwarzania preparatu, który ma działać podobnie jak komórki macierzyste, ale bez podawania pacjentowi samych komórek.
Czego dotyczy patent
Ochronę o numerze Pat.250381 przyznano 24 lipca 2026 roku. Dotyczy sposobu wytwarzania preparatu mikropęcherzyków wydzielniczych z mezenchymalnych komórek macierzystych, a także samego preparatu otrzymywanego tą metodą.
Twórcami wynalazku są dr hab. Andrzej Eljaszewicz, dr Marlena Tynecka oraz prof. Marcin Moniuszko. Rozwiązanie przeznaczono do wykorzystania w leczeniu przewlekłych chorób zapalnych dróg oddechowych, w tym astmy.
Czym są mikropęcherzyki
Nazwa brzmi technicznie, ale sama idea jest zrozumiała bez przygotowania biologicznego.
- Pęcherzyki te są małymi sferami, swego rodzaju przesyłkami, wydzielanymi przez komórki, w naszym przypadku macierzyste, które wysyłają je do innych komórek w organizmie - tłumaczy dr hab. Andrzej Eljaszewicz. - Zawierają cząsteczki, które potrafią wyciszać stan zapalny i wspierać naprawę uszkodzonych tkanek, w tym, jak wynika z naszych badań przedklinicznych, tkanki płucnej.
Innymi słowy komórka macierzysta nie musi sama docierać na miejsce, by zadziałać. Wystarczy to, co wysyła.
Na czym polega opracowana metoda
W Centrum Medycyny Regeneracyjnej UMB powstała metoda, dzięki której komórki macierzyste pozyskane z tkanki tłuszczowej są odpowiednio przygotowywane poprzez ekspozycję na czynniki biologiczne.
Dzięki temu wytwarzają pęcherzyki o silniejszym działaniu przeciwzapalnym i immunomodulującym. Sednem wynalazku jest więc nie samo wykorzystanie pęcherzyków, ale sposób zwiększenia ich skuteczności.
Dlaczego akurat astma
Zespół wskazuje konkretną lukę w dzisiejszej medycynie. Wielu pacjentów, zwłaszcza z cięższymi postaciami choroby, wciąż nie ma skutecznego leczenia.
Preparat oparty na mikropęcherzykach mógłby stać się dla nich nową formą terapii. Jego przewaga nad podawaniem samych komórek macierzystych ma charakter praktyczny: według autorów takie rozwiązanie jest bezpieczniejsze i łatwiejsze w stosowaniu.
Zastosowanie nie musi ograniczać się do dróg oddechowych. Jak zaznaczają badacze, wykorzystanie będzie możliwe w wielu chorobach o podłożu zapalnym, a na chorobach układu oddechowego zespół skupia się w pierwszej kolejności.
Uczciwa uwaga o tym, czego jeszcze nie ma
W materiale o patencie znalazło się zdanie, którego w takich komunikatach zwykle brakuje.
- Trzeba uczciwie powiedzieć, iż przed nami jeszcze dalsze etapy badań przedklinicznych, a na koniec również klinicznych, zanim taka terapia będzie mogła trafić do pacjentów - zastrzega dr hab. Andrzej Eljaszewicz.
To rozróżnienie jest istotne dla czytelników chorujących na astmę. Patent chroni rozwiązanie i potwierdza jego nowatorski charakter, ale nie jest tym samym co dopuszczenie terapii do stosowania. Droga od ochrony patentowej do leku dostępnego dla pacjenta liczona jest w latach.
Co otwiera patent
Zgłoszenie chroni rozwiązanie na terenie Polski, a ochronę rozszerzono także na poziomie międzynarodowym i europejskim, gdzie zespół oczekuje na rozpatrzenie wniosku.
Znaczenie praktyczne jest takie, iż uczelnia może teraz rozmawiać z partnerami zewnętrznymi bez ryzyka utraty praw do własnego pomysłu.
- To dla nas istotny krok, bo otwiera drogę do dalszych badań i współpracy z partnerami, którzy mogliby pomóc przenieść ten pomysł z laboratorium do kliniki - dodaje Andrzej Eljaszewicz.
Uzyskanie patentu uczelnia traktuje jako potwierdzenie innowacyjnego charakteru badań prowadzonych w Centrum Medycyny Regeneracyjnej oraz potencjału opracowanego rozwiązania.

2 godzin temu














