Dla Patrika Hellebranda miniony tydzień stanowił prawdziwy emocjonalny rooler coaster. Czeski pomocnik Górnika Zabrze zagrał we wszystkich trzech spotkaniach PKO BP Ekstraklasy, choć dużo działo się także w jego życiu prywatnym.
Partnerka "Pacia" niedługo wyda na świat pierworodnego syna, przez co zaraz po meczu w Gdyni 27-latek wracał na Śląsk, by jej towarzyszyć w razie przyśpieszonej akcji porodowej. W międzyczasie otrzymał powołanie do szerokiej kadry reprezentacji Czech na mistrzostwa świata 2026 w USA, Meksyku i Kanadzie, a także pojawiły się informacje, iż do klubu z Roosevelta wpłynęła pierwsza oferta transferowa za najlepszego środkowego pomocnika PKO BP Ekstraklasy. W rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl zawodnik Trójkolorowych opowiada o wydarzeniach minionego, ale i przyszłego tygodnia.
Podobno pojawiła się pierwsza oficjalna oferta transferowa dla Patrika Hellebranda?
Patrik Hellebrand: Wiem, iż jest zainteresowanie ze strony innych klubów, ale nie znam szczegółów odnośnie żadnej oferty. Powiedziałem agentowi, iż najważniejszy jest teraz Górnik i czekająca nas końcówka sezonu. Spotkamy się po ostatnim meczu i porozmawiamy co tam się w temacie dzieje. W tym momencie nic nie wiem, choćby jaki klub o mnie pyta.
Turcja to kierunek, który by Cię interesował? Rodzi Ci się dziecko, musielibyście zmienić totalnie otoczenie.
- Będę chciał o tym porozmawiać z rodziną. Czasami jest tak, iż może przyjść oferta nie do odrzucenia, która zmieni życie, ale też wywróci wszystko do góry nogami. Zawsze mówiłem, iż Górnik dał mi szansę, dzięki temu klubowi jestem tu gdzie jestem, czuję się w Zabrzu jak w domu i jestem bardzo szczęśliwy.
Znalazłeś się też w szerokiej kadrze reprezentacji Czech na mundial.
- Bardzo mnie cieszy to powołanie i choć to szeroka kadra, mocno to sobie cenię. Każdy piłkarz chce grać dla reprezentacji swojego kraju, dlatego dla mnie to jak sen. Wiem, iż będzie ciężko załapać się do ścisłej kadry na mundial, ale choćby jeżeli nie uda mi się pojechać, będę Czechom bardzo kibicował.
Obok Ciebie powołania doczekali się też Lukas Sadilek i Lukas Ambros.
- To pokazuje, iż ten sezon w wykonaniu Górnika jest dobry i widzi to choćby selekcjoner czeskiej reprezentacji. Zdobyliśmy już Puchar Polski, teraz chcemy z Radomiakiem wygrać i zdobyć srebrne medale. Zrobimy wszystko, żeby tak się stało.
Sytuacja w PKO BP Ekstraklasie jest już klarowna. jeżeli Górnik wygra z Radomiakiem - będzie wicemistrzem Polski.
- Bardzo chcielibyśmy zagrać w eliminacjach Ligi Mistrzów, a do tego potrzebujemy drugiego miejsca i zwycięstwa w sobotę. Musimy wygrać z Radomiakiem, całą uwagę kierujemy na to spotkanie.
Po meczach z Zagłębiem Lubin i Arką Gdynia pojawiły się głosy, iż z piłkarzy Górnika zeszło powietrze i będą grali sezon, żeby po prostu go zamknąć. Jak podchodzisz do takich opinii?
- Po wygranym finale Pucharu Polski nie udało nam się wygrać dwóch meczów, dlatego bardzo cieszymy się, iż w Płocku udało nam się wygrać. To bardzo ważne trzy punkty, które przybliżają nas do tego upragnionego srebra. Jesteśmy bardzo zadowoleni i całą uwagę koncentrujemy na ostatnim spotkaniu.
Ciężko było po zwycięskim finale wrócić do ligowej rzeczywistości?
- Chcieliśmy wygrać te dwa ostatnie mecze, ale mieliśmy problem ze zdobyciem bramki. Nie można powiedzieć, iż przeszliśmy obok tych spotkań. W Płocku nam to zagrało, bardzo się cieszę, iż znowu strzelił Maksiu.
Dla Ciebie najważniejszy jest teraz poniedziałek, bo wtedy przyjść na świat ma Twój pierworodny syn.
- Nie wiadomo jeszcze dokładnie w jaki to będzie dzień. Wiem, iż mały przyjdzie na świat na pewno w nadchodzącym tygodniu.
Rozmawiał: eMZet
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl















