
Obrońca Górnika Zabrze, Paweł Bochniewicz w "Śląskim Klasyku" z GKS Katowice po raz pierwszy od 462 dni wybiegł w wyjściowej jedenastce i spędził na boisku czas do końcowego gwizdka sędziego. Doświadczony defensor Trójkolorowych po meczu nie ukrywał, iż to dla niego szczególny moment, ale też żałował zmarnowanej szansy na dobry wynik.
Górnik Zabrze w kolejnym meczu z rzędu gra dobry dla oka futbol, ale schodzi z boiska bez punktów. Brakuje szczęścia? A może przede wszystkim skuteczności?
- Nie wiem czy to brak szczęścia, ale jeżeli się to powtarza któryś raz z rzędu, to już nie jest przypadek. Powinniśmy zamknąć ten mecz w pierwszych minutach drugiej połowy, gdzie mieliśmy sporo sytuacji. Nie zrobiliśmy tego, później oddaliśmy inicjatywę GieKSie, Bartek Nowak zagrał super piłkę pomiędzy i wszyscy wiemy jak się to skończyło.
Nie brakowało dziś na boisku kontrowersji.
- Nie chciałbym tego komentować. Nie widziałem jeszcze powtórek, ciężko jest komentować sytuację z perspektywy boiska. Bardziej bym winił nas samych, a niż sędziów czy zwalał winę na brak szczęścia.
Zagrałeś w Katowicach pierwszy mecz w pełnym wymiarze czasowym od niepamiętnych czasów.
- Ten powrót był słodko-gorzki. Nie grałem w piłkę przez piętnaście miesięcy. Prawie się popłakałem, jak wychodziliśmy na boisko, zobaczyłem na trybunach tyle ludzi. Powiedziałem sobie: "To jest to, po co ja robiłem wszystko, by wrócić do gry". Jestem bardzo zadowolony, iż udało mi się wrócić na boisko. Oczywiście, znacznie lepiej by było gdybyśmy wygrali, a ja strzeliłbym hat-tricka. Ale tęskniłem choćby za takimi meczami, gdzie nie idzie i trzeba takie porażki przetrawić.
Górnik zanotował czwarty mecz z rzędu bez zwycięstwa. Wiesz, co trzeba zrobić, by odwrócić tę fatalną passę?
- Gdybym to wiedział, to powiedziałbym o tym trenerowi i on by to zrobił. Ciężko powiedzieć. Z boiska nie czułem, żebyśmy w tym meczu byli gorsi. Tak samo z Pogonią nie byliśmy gorsi. Po prostu musimy w kluczowych momentach strzelać bramki i kończyć mecze. W tej lidze rzadko się zdarza, iż jedna drużyna jest znacznie lepsza od drugiej. Z natury ta, która przepchnie mecz - wygrywa. My w ostatnich kolejkach nie umiemy tego wyniku przepychać. Mamy swoje sytuacje, nie strzelamy, potem strzela przeciwnik. choćby w tym meczu, mieliśmy identyczną okazję na zdobycie bramki, nie strzeliliśmy, GieKSie piłka spadła na piątym metrze i strzelili. To jest właśnie ta różnica i ta karta musi się odwrócić.
Jak wygląda atmosfera w szatni po ostatnich meczach? Widzisz, iż zaczyna brakować wiary we własne umiejętności?
- Wiadomo, iż jak się wygrywa piętnaście meczów pod rząd, to jest łatwiej. Sport zawodowy jednak polega na tym, by słabszych momentach gdzieś te myśli wyrzucić z głowy i żyć tym, co jest tu i teraz. Zawsze łatwiej się gra, kiedy ma się flow i wszystko się układa. Niestety, nie zawsze tak jest. My dzisiaj się prześpimy, jutro wstajemy i lecimy dalej, bo niedługo jest kolejny mecz. Często jest tak, iż nie ma choćby czasu rozmyślać nad tymi błędami, bo jest mecz i zaraz po nim kolejny mecz. Nie czuję, żebyśmy byli połamani. W każdym z tych meczów, w którym wynik nie był dobry, mógł być na naszą korzyść. Nie ma co panikować.
Jak oceniasz swój występ w tym spotkaniu? Myślisz, iż przybliżył Cię on do miejsca w wyjściowej jedenastce w Poznaniu?
- Nie wiem. Mnie jest bardzo trudno analizować swoje mecze na gorąco. Jestem bardzo krytyczny, co do swojej gry. Widziałem rzeczy, które są do poprawy. O wszystkim zadecyduje trener. jeżeli będzie chciał na mnie postawić, ja jestem gotowy. Najlepszą rzeczą w życiu piłkarza jest mecz, nie trening. Ja byłem dwa lata lata poza grą i jestem głodny tych meczów.
PKO BP Ekstraklasa mocno się zmieniła w ciągu ostatnich 5,5 roku, które spędziłeś w Eredivisie?
- Ciężko stwierdzić po jednym meczu. Bo co? Pojedziesz do innego kraju, zobaczysz jedną ładną dziewczynę i powiesz, iż wszystkie dziewczyny tam są ładne? Tak to nie działa. Na pewno ta otoczka wokół meczów, to jest światowy top. jeżeli chodzi o poziom, pozostało za wcześnie, bym mógł coś na ten temat powiedzieć.
Źródło: Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast
Foto: Roosevelta81.pl
















