Pawełczaka… wynieśli ze stacji benzynowej. „Widocznie się komuś bardzo spodobałem”

1 dzień temu

Maksymilian Pawełczak był gościem Tomasza Szpunara w programie Sportowy Podcast. Rozmowa obfitowała w anegdoty, nie zabrakło poważnych wątków, ale także tych żartobliwych. Wschodząca gwiazda światowego żużlowa opowiedziała między innymi o osobliwej historii, która wydarzyła się na wrocławskiej stacji benzynowej.

Młody żużlowiec ABRAMCZYK Polonii imponuje dojrzałością. Duża w tym zasługa jego otoczenia, które dba o adekwatny rozwój zarówno na torze, jak i poza nim.

Szerzej ten wątek skomentował trener Maksymiliana Pawełczaka Jacek Woźniak w rozmowie z MetropoliaBydgoska.PL. Doświadczony fachowiec przyznał, iż jego podopieczny rozwija się błyskawicznie, z czego jest bardzo dumny (WIĘCEJ POD TYM LINKIEM).

Brennan zrobił piorunujące wrażenie na Pawełczaku

Wychowanek Gryfów niedawno pojawił się w Sportowym Podcascie, realizowanym przez Tomasza Szpunara (pełen odcinek zamieszczamy na samym dole artykułu). W programie na przykład pochwalił swojego kolegę z drużyny – Toma Brennana.

– Bardzo go szanuję za to, iż jest poukładany. Zarówno logistycznie, ale również jako człowiek. Lubię jego podejście. adekwatnie podziwiam Toma. Jeździł w trzech ligach: angielskiej, polskiej i szwedzkiej. Z tego, co mi opowiadał, wszystko ogarniał sam. Naprawdę go za to podziwiam i bardzo szanuję – opowiadał Maksymilian Pawełczak.

Pawełczak ukradłby ten element Przyjemskiemu

W rozmowie padło także pytanie o zjawisko skuteczności pod taśmą. Tomasz Szpunar dociekał, czy Pawełczak „ukradłby” komuś element startu. Ten nie wahał się ani chwili.

– Zabrałbym start Wiktorowi. To specjalista od tego elementu – przyznał Pawełczak.

Dodał także, iż stara się twardo stąpać po ziemi, przy okazji komentując propozycję jazdy na Wyspach.

– Jestem bardzo krótko trzymany przez rodziców, jeżeli chodzi o przysłowiową sodówkę. Miałem jedną propozycję z Anglii. Na to jednak trochę za wcześnie – podkreślił wychowanek ABRAMCZYK Polonii.

Pawełczak… wyniesiony ze stacji benzynowej

Popularność generuje dodatkowe zainteresowanie fanów. Do tego stopnia, iż Pawełczak został… porwany ze stacji benzynowej.

– Sprawa wygląda, tak… jeżeli byliście państwo na stacjach benzynowych Amic Energy, wiecie, iż stoję tam kartonowy ja, reklamujący jeden z izotoników tej marki. Sytuacja wyglądała tak, iż zostałem wyniesiony z tej stacji o godzinie 3 w nocy. Widocznie się bardzo spodobałem komuś z Wrocławia albo wręcz przeciwnie – żartował Pawełczak.

Zachęcamy do obejrzenia całego odcinka, który zamieszczamy poniżej.

Idź do oryginalnego materiału