'pawiem narodów byłaś i papugą”
Juliusz Słowacki
Gdzie jesteś ?
Gdzie odeszłaś ?
Dokąd się schroniłaś ?
Porzucając swych Przodków przykazania stare
Mizdrząca się przed lustrem zagranicznych wystaw
Udająca światowość bełkotliwym gwarem
Włócząca się leniwie po niechlujnym domu
Zamroczona w pijackim hałaśliwym jęku
Sprawiedliwa na hasłach i na transparentach
Okrutna dla najbliższych w chorobliwym lęku
Bijąca w cudze piersi pobrudzoną dłonią
Błądząca po historii przecież nazbyt długo
Więc z gniewem za Słowackim powtarzam to samo
Pawiem narodów byłaś i jesteś papugą
Gdzie jesteś ?
Gdzie odeszłaś ?
Dokąd się schroniłaś ?
Czy odchodzisz wciąż z tymi co nie mogą z nami
Dzielić się wespół kłamstwem jak zatrutym chlebem
Więc idą by go szukać poza granicami
Więc nad Sekwaną najpiękniej dźwięczały Mazurki
Pan Tadeusz z Paryża mówił o tęsknocie
Najcieplej na Syberii mówili o Polsce
Najniżej się kłaniali najwyżsi despocie...
Ci przymierali głodem co kruszynę chleba
Podnosili gdzieś z ziemi przez uszanowanie
Bo w sercu im szumiała mazowieckim łanem
I skowronkiem co dźwigał znad Wisły śpiewanie
A my tutaj krzykliwi pełni wielkich haseł
Liczymy wciąż na miejsce w dziejach wyjątkowe
Czekamy aż się cudem nad Wisła przemieni
I dymiącym półmiskiem nam otoczy głowę...














