Pędzlem w ręku, sercem przy mamie. Wyjątkowy plener malarski w Trzebownisku

2 godzin temu

Inicjatorkami nieoczywistego prezentu na Dzień Mamy były działaczki grupy nieformalnej Łącznik-Dobra Inicjatywa z Trzebowniska. Plenerowe warsztaty malarskie to kolejna z ich lokalnych inicjatyw, tym razem skrojona na miarę wyjątkowego święta. Jak wyjaśniła Mariola Bróż, jedna z organizatorek:

„Wspólnie z koleżankami tworzymy grupę Łącznik z Trzebowniska. Już od pewnego czasu udaje nam się organizować różne inicjatywy i tym razem z okazji wyjątkowego, wspaniałego święta, jakim jest Dzień Mamy, udało się nam stworzyć warsztaty w plenerze z malowania".

Pierwszy raz z pędzlem

Dla wielu uczestniczek spotkanie przy sztalugach było zupełną nowością. Magdalena, jedna z mam, przyznała, iż nigdy wcześniej nie brała udziału w takim spotkaniu, a samo doświadczenie okazało się dla niej odkryciem:

„Dzisiejsze wydarzenie jest pełne wrażeń. Świeci słoneczko, cudowna pogoda, mamy wspaniałe towarzystwo mam. Jest pięknie. Przyznam się szczerze, iż jest to moje pierwsze doświadczenie z pędzlem w ręku w plenerze. Niesamowite doświadczenie".

Podobne odczucia towarzyszyły Adriannie Rząsie, radnej z Tajęciny, która na to miejsce przyjechała po raz pierwszy w życiu. Wyznała, iż tego dnia postawiła wyłącznie na siebie i zaskoczyło ją, iż tak piekne miejsca znajduja się w Gminie Trzebownisko.

Natura jako najlepsze atelier

Uczestniczki zgodnie podkreślały, iż plenerowa sceneria dodawała wydarzeniu wyjątkowego charakteru. W tle płynęła rzeka, w powietrzu unosił się zapach traw, a słońce oświetlało rozłożone na kolanach płótna. Mama Magdalena wprost zachęcała innych mieszkańców do odkrywania tych miejsc na własną rękę:

„Jeśli ktoś wybiera się na spacerek czy na jazdę rowerkiem, serdecznie polecam choćby usiąść sobie na kocu i przyjrzeć się pięknej naturze. Tutaj mamy rzeczkę. Jest naprawdę cudownie, szczególnie w towarzystwie innych mam".

Natura okazała się też doskonałym środowiskiem dla dzieci. Mała Inka, uczestniczka warsztatów, opisała swoje wrażenia z dziecięcą bezpośredniością:

„Fajnie jest, można się tutaj też uspokoić. Można sobie polegać na kocyku. Są też tutaj inne dzieci. Bardzo mi się podoba i cieszę się, iż mama mnie tu zabrała. Najbardziej mi się podoba malowanie".

Przestrzeń bez oceniania

Organizatorki i uczestniczki zgodnie wskazywały na jeszcze jeden, niematerialny wymiar wydarzenia. Plener stał się miejscem, gdzie kobiety mogły na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków i zadbać wyłącznie o siebie. Mariola Bróż zachęcała wszystkich do korzystania z podobnych inicjatyw:

„Polecam wszystkim uczestniczyć w takich wydarzeniach, zwłaszcza o ile nie ma czasu w ciągu tygodnia. Na takich wydarzeniach możemy miło spędzić czas w gronie superbabek, w gronie swoich dzieciaków. Nikt nikogo nie ocenia, ale za to każdy się wspiera".

To poczucie wspólnoty i wzajemnej akceptacji okazało się dla wielu uczestniczek równie ważne, jak sama twórcza aktywność.

Debiut z powodzeniem

Wiktoria Bielska ze grupy Łącznik-Dobra Inicjatywa przyznała, iż przed wydarzeniem nie była pewna, jak mieszkanki przyjmą pomysł malowania na wolnym powietrzu. Obawy okazały się jednak bezpodstawne:

„Zastanawiałam się, jak ludzie do tego podejdą, ale wydaje się, iż wszyscy są całkiem zadowoleni".

Potwierdziła to radna Adrianna Rząsa, która od razu wpadła na pomysł, by prace nie zaginęły w domowych szufladach:

„Z tego, co się dzieje, bardzo piękne prace powstają i właśnie chcemy zrobić ich wystawę, bo po prostu nie można o tym zapomnieć, iż było coś takiego".

Obrazy, które trafią na wystawę

Efekty sobotniego malowania nie zostaną zachowane wyłącznie dla prywatnych wspomnień. Organizatorki i uczestniczki zgodnie uznały, iż powstałe płótna zasługują na szerszą publiczność. Prace z plenerowego spotkania mają zostać zaprezentowane na wystawie w Centrum Kultury w Trzebownisku, gdzie z ich pięknem będą mogli zapoznać się wszyscy mieszkańcy gminy.

Dla działaczek Łącznika to kolejny dowód na to, iż lokalne inicjatywy potrafią inspirować i zostawiać po sobie coś trwałego. Majowe spotkanie przy sztalugach przeszło do historii jako wyjątkowy, pełen ciepła prezent na Dzień Mamy, który mamy i dzieci przygotowały przede wszystkim dla siebie nawzajem.

Idź do oryginalnego materiału