PGE Budowlani Łódź pewnie wygrali w zmienionym składzie

2 godzin temu

Dużo zmian w składzie PGE Budowlanych Łódź

PGE Budowlani Łódź przystąpili do meczu z #Volley Wrocław zmienionym składzie. Powód był tego prosty. Zaledwie kilka dni wcześniej łodzianki uczestniczyły w turnieju finałowym Pucharu Polski i to z całkiem niezłym skutkiem. Budowlane w wielkim stylu rozbiły Developres Rzeszów i BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała. Trofeum zostało zresztą zaprezentowane przed spotkaniem, a kibice mogli obejrzeć je z bliska i sfotografować.

W TAURON Lidze szansę dostały zawodniczki, które na codzień nie mają zbyt wielu okazji, by pokazać się na parkiecie. W wyjściowej szóstce znalazły się m.in. Aleksandra Wenerska i Agata Milewska. Grę drużyny prowadzić miała Nadia Siuda. Na pozycji libero grała natomiast podstawa siatkarka - Justyna Łysiak, ale Maciej Biernat dał w trakcie spotkanie także szansę Kornelii Drosdowskiej.

Po stronie gości nie wystąpiła z kolei Martyną Łazowska. Była zawodniczka Budowlanych w latach 2021-2024 znalazła się w kadrze meczowej, ale nie stała choćby w kwadracie dla rezerwowych. W bluzie od dresu oglądała poczynania swojej byłej i obecnej drużyny z ławki. Od początku grała natomiast Natalia Dróżdż, która przed tym sezonem po wielu latach gry w ŁKS-ie postanowiła poszukać pewnego placu gry i znalazła go właśnie we Wrocławiu.

https://lodzkisport.pl/siatkowa/pge-budowlani-lodz-z-pucharem-polski-bks-bostik-zgo-bielsko-biala-bez-szans-w-elblagu/DfTkrcXgDdmSK1LovLw2

Mecz w pierwszym secie był bardzo wyrównany. Obie drużyny często zmieniały się prowadzeniem. W drugiej fazie partii otwierającej inicjatywę przejęły łodzianki, które wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Wrocławianki gwałtownie wyrównały, a na boisku zameldowały się Alicja Grabka i Maja Storck. To nie zatrzymało gości, którzy po autowym ataku Storck prowadziły 19:17. Po przerwie na żądanie trenera Biernata Budowlane gwałtownie zabrały się do pracy i wyszły na prowadzenie 20:19 i do końca seta już go nie oddając, chociaż łatwo nie było. Emocje zakończył błąd w komunikacji gości. Łatwa do przebicia piłka spadła w sam środek parkietu, a Budowlane wygrały 25:22.

Druga partia przebiegiem przypominała tę pierwszą. Różnica była taka, iż tym razem PGE Budowlani Łódź szybciej wypracowały sobie solidną zaliczkę. Po delikatnej i niezwykle dokładnej kiwce Bruny Honorio było już 15:11. Później Brazylijka posłała świetną zagrywkę, która wróciła na drugą stronę, a z tego skorzystała Paulina Majkowska. Później przytrafiło się jednak gospodyniom kilka błędów i łatwo straconych punktów, a ich przewaga stopniała do dwóch oczek. Wtedy znów na boisku zameldowały się Storck i Grabka. Końcówkę gospodynie rozegrały już bez większych problemów i wygrały 25:21.

W trzecim secie dalej oglądaliśmy wyrównane widowisko. Obie drużyny potrafiły rozegrać kapitalną akcję, ale też popełnić prosty błąd. Na początku gra toczyła się punkt za punkt. Długo grę prowadziły wrocławianki, ale po skutecznym bloku na Kaczmarzyk w końcu to Budowlane wyszły na prowadzenie 14:13 i już go nie oddał. Zespół z Wrocławia jest bardzo młody i czasem brak doświadczenia dawał o sobie znać. PGE Budowlani Łódź wygrali 25:21 i cały mecz 3:0.

MVP: Paulina Majkowska

PGE Budowlani Łódź 3:0 #Volley Wrocław
(25:23, 25:21, 25:20)

PGE Budowlani: Siuda, Drużkowska, Milewska, Honorio, Wenerska, Majkowska, Łysiak (L); Grabka, Storck, Drosdowska (L)

#Volley: Grysak, Frenkevych, Kaczmarzyk, Dapić, Jurdża, Dróżdż, Lutsenko (L); Garncarz, Wąsiakowska, Malczewska

Idź do oryginalnego materiału