Odejście Bartłomieja Lemańskiego z PGE GiEK Skry Bełchatów po sezonie 2025/2026 było przesądzone już od kilku dobrych miesięcy, o czym zresztą wspominaliśmy na łamach naszego portalu kilkukrotnie. Kierunek transferu również nie jest żadną niespodzianką. Władze klubu z naszego miasta chciały oczywiście zatrzymać przeżywającego drugą młodość środkowego, ale nie były w stanie finansowo rywalizować z potentatem ze stolicy, który szukał następcy Jakuba Kochanowskiego, który zdecydował się dołączyć do Aluron CMC Warty Zawiercie.
Dziękujemy Bartkowi za wspólną drogę, którą nam przyszło razem przejść. Trzymamy mocno kciuki za rozwój utalentowanego środkowego i nie mówimy żegnaj, a do zobaczenia! - napisano w oficjalnym komunikacie PGE GiEK Skry Bełchatów.
Sportowa kariera Bartłomiej Lemańskiego rozpoczęła się w Warszawie od występów w zespole KS Metro, skąd „Leman” przeniósł się do AZS-u Politechniki Warszawskiej, kolorów której bronił w latach 2014-2016. To właśnie w tej ekipie Lemański zadebiutował na parkietach PlusLigi. W kolejnych latach środkowy grał w Asseco Resovii Rzeszów, Stali Nysa i Enea Czarnych Radom, skąd w 2023 roku przeniósł się do PGE GiEK Skry Bełchatów, gdzie pod skrzydłami Grzegorza Łomacza znowu zaczął grać na miarę swojego ogromnego potencjału. Bartłomiej Lemański w żółto-czarnych barwach spędził w sumie trzy sezony, zdobywając w sumie 867 punktów na boiskach PlusLigi. Szczególnie był ten ostatni, w którym „Leman” wywalczył aż 372 punkty, 270 w ataku, 28 z zagrywki i 74 blokiem.
To był już mój trzeci sezon tutaj w Bełchatowie i też trzeci sezon z niektórymi chłopakami tutaj się zgrywaliśmy. Nie było tak, iż przychodziłem do nowej drużyny i musiałem się odnajdywać. Naprawdę czułem się jak w domu. Czułem się cały czas tak samo na tyle, żeby móc stwierdzić, iż mogłem stabilnie grać – ocenia swoją grę w minionych rozgrywkach.
Dobra gra Lemańskiego została doceniona również przez przedstawicieli Polskiej Ligi Siatkówki, czego widomym znakiem są aż cztery statuetki MVP dla najlepszego zawodnika spotkania. Kibice Żółto-Czarnych na długo zapamiętają z pewnością mecz wyjazdowy ze Ślepskiem Malow Suwałki, w którym nominalny środkowy musiał wcielić się rolę atakującego i wywiązał się z tego zadania kapitalnie
Bartek zostawił w naszym klubie nie tylko ogrom sportowej jakości, ale też kawał serca i charakteru. Przez trzy sezony był zawodnikiem, na którego zawsze mogliśmy liczyć – niezależnie od sytuacji na boisku. Wielokrotnie udowadniał, iż potrafi wziąć odpowiedzialność za drużynę i dawać jej impuls do walki. Dziękujemy mu za trzy wspólne sezony, profesjonalizm i wszystkie chwile, które razem przeżyliśmy – podkreśla Michał Bąkiewicz, Prezes Zarządu KPS Skry Bełchatów S.A.
Jak już informowaliśmy jakiś czas temu, świetne występy Bartłomieja Lemańskiego na ligowych parkietach nie umknęły selekcjonerowi reprezentacji Polski, który powołał środkowego nie tylko do szerokiej kadry na tegoroczny sezon międzynarodowy, ale również do składu na pierwszy turniej Siatkarskiej Ligi Narodów – VNL 2026, który rozpocznie się już 10 czerwca.
Odejście Bartłomieja Lemańskiego z PGE GiEK Skry Bełchatów będzie ogromną wyrwą na środku siatki ekipy trenera Krzysztofa Stelmacha. Postarają się ją załatać Mateusz Nowak, Michał Szalacha, Bartłomiej Zawalski i Jordan Zaleszczyk. Wciąż bez klubu pozostaje Jurij Gładyr, który byłby wartościowym następcą „Lemana”, ale zdaje się, iż zakontraktowanie tego gracza pozostaje poza możliwościami finansowymi klubu z naszego miasta, nad czym możemy tylko ubolewać.














