Po chłodnym początku tygodnia nad Polskę zacznie napływać gorące powietrze zwrotnikowe, a od 30 lipca temperatura przekroczy 30 stopni w niemal całym kraju. Najgoręcej będzie na zachodzie, gdzie mapy modelu ECMWF HRES udostępniane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej pokazują wartości sięgające 41 stopni. W Warszawie będzie wyraźnie chłodniej niż w Słubicach czy Zielonej Górze, ale i tak czekają nas dni z temperaturą powyżej 30 stopni oraz co najmniej jedna noc tropikalna.
Mapa upałów 3-4 sierpnia 2026. Obraz wygenerowany przez AI na podstawie prognoz pogody.Wtorek 28 lipca będzie najchłodniejszym dniem tygodnia, około 22 stopni
Zanim zrobi się gorąco, przez kraj przechodzi chłodny front atmosferyczny. W niedzielę i poniedziałek przyniósł przelotne opady i burze, z sumami opadów od 15 do 30 mm, a na Podkarpaciu lokalnie do 40 mm. Wiatr w porywach osiągał od 60 do 85 km/h, a w rejonie Warmii, Żuław i Kujaw lokalnie około 90 km/h. Najchłodniejszym dniem będzie wtorek 28 lipca, z maksimum około 22 stopni w stolicy. Od środy 29 lipca temperatura zacznie gwałtownie rosnąć, do około 27 stopni.
31 lipca na Ziemi Lubuskiej będzie 36 stopni, a w Warszawie 31
Pierwsze uderzenie gorąca kulminuje w ostatni dzień miesiąca i już wtedy widać, jak bardzo Polska podzieli się na dwie części. Prognoza IMGW wskazuje na piątek 31 lipca temperaturę 36 stopni w rejonie Słubic i Krosna Odrzańskiego, 34 stopnie w Szczecinie i we Wrocławiu, 33 w Poznaniu i Bydgoszczy oraz 32 w Opolu i Gdańsku. W Warszawie, Łodzi, Katowicach i Krakowie termometry pokażą około 31 stopni, a choćby na Suwalszczyźnie będzie upalne 28 stopni.
Dzień wcześniej, w czwartek 30 lipca, na Ziemi Lubuskiej spodziewane są 33 stopnie, a na Dolnym Śląsku od 30 do 31. W stolicy prognozy różnią się między modelami i wskazują przedział od 29 do 32 stopni. To pierwszy dzień, w którym w Warszawie zostanie przekroczony próg upału.
Kulminacja przypada dopiero 3 i 4 sierpnia. W centrum choćby 34 stopnie, na zachodzie 41
Wbrew potocznemu wrażeniu najgorętsze nie będzie wcale zakończenie lipca. Modele zgodnie wskazują, iż najwyższe wartości przypadną na 3 i 4 sierpnia, gdy w Warszawie temperatura sięgnie 33 do 34 stopni. Weekend 1 i 2 sierpnia wypadnie w centrum kraju o kilka stopni chłodniej, w przedziale od 26 do 30 stopni, co daje krótką przerwę przed drugim, mocniejszym uderzeniem. Na zachodzie takiego oddechu nie będzie, bo tam wysokie temperatury utrzymają się ciągiem przez cały ten okres.
Najbardziej efektowne liczby pochodzą z map modelu ECMWF HRES i dotyczą pierwszego tygodnia sierpnia na zachodzie kraju. Padają tam wartości do 41 stopni, a synoptycy nie wykluczają, iż zagrożony będzie rekord ciepła z końca czerwca. Trzeba jednak wiedzieć, czym te dane są. To wskazania modelowe dla odległego terminu, obarczone dużym ryzykiem błędu, a nie zatwierdzona prognoza. Ostrożniejsze wyliczenia mówią o 37 do 38 stopni w najbardziej upalnych rejonach, z możliwością lokalnie wyższych wartości. Prognozy sprawdzają się najlepiej w horyzoncie nieprzekraczającym tygodnia, więc liczby na 3 i 4 sierpnia mogą się jeszcze przesunąć w obie strony.
Noc z 2 na 3 sierpnia będzie tropikalna, z minimum około 21 stopni
Dla organizmu groźniejsze od samego maksimum jest to, iż nie ma kiedy odpocząć. Za noc tropikalną uznaje się taką, w której temperatura nie spada poniżej 20 stopni. W Warszawie minima w nocy z 30 na 31 lipca wyniosą około 19 do 20 stopni, a w nocy z 2 na 3 sierpnia około 21 stopni. W zabudowie śródmiejskiej, gdzie beton i asfalt oddają ciepło zgromadzone w ciągu dnia, będzie o kilka stopni cieplej niż na obrzeżach. To właśnie kumulacja gorących nocy, a nie pojedynczy upalny dzień, odpowiada za wzrost liczby wezwań pogotowia podczas fal upałów.
Po 5 sierpnia nadejdą opady i spadek do 26 stopni
Koniec fali rysuje się na razie ogólnie, ale kierunek jest wyraźny. Po 5 sierpnia prognozy wskazują nadejście opadów i spadek temperatury do około 26 stopni, a po kolejnym tygodniu do mniej więcej 22 stopni. Wypieranie gorącej masy powietrza zwykle wiąże się z rozwojem gwałtownych burz, dlatego przy zmianie pogody warto sprawdzać ostrzeżenia IMGW i alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Sam moment załamania może być groźniejszy niż poprzedzające go upały.
W Warszawie będzie o 4 do 5 stopni chłodniej niż na zachodzie kraju
Stolica leży poza epicentrum tej fali i to jest najważniejsza informacja dla jej mieszkańców. W szczytowym dniu pierwszej fali różnica między Warszawą a Ziemią Lubuską sięgnie 5 stopni. Nie oznacza to jednak, iż w mieście będzie łatwiej, bo działa tu miejska wyspa ciepła: gęsto zabudowane i wybetonowane kwartały Śródmieścia, Woli i Pragi nagrzewają się mocniej i stygną wolniej niż tereny zielone w Wawrze, Wesołej czy Białołęce. Odczuwalna temperatura na przystanku bez zadaszenia potrafi znacząco przewyższać tę z komunikatu synoptycznego.
Praktyczne skutki widać w codziennych sytuacjach. Tramwaje i autobusy bez klimatyzacji, perony metra, place budowy i przystanki w pełnym słońcu to miejsca, gdzie warunki są najtrudniejsze między 12 a 16. Miasto w czasie fal upałów uruchamia zwykle dodatkowe punkty z wodą, a bieżące komunikaty publikuje miejskie centrum kontaktu Warszawa 19115. Warto sprawdzić je przed wyjściem, zamiast zakładać, iż rozwiązania z poprzedniego roku obowiązują automatycznie.
Seniorzy i pracujący na zewnątrz muszą się przygotować i ułożyć plan
Osoby po 65. roku życia, przewlekle chore i przyjmujące leki moczopędne odczuwają pragnienie słabiej, więc odwodnienie postępuje u nich niezauważalnie. o ile w Twojej klatce mieszka starszy sąsiad, najprostszą i najskuteczniejszą rzeczą jest telefon albo pukanie do drzwi raz dziennie w najgorętszych godzinach, szczególnie 3 i 4 sierpnia. Warto przy okazji sprawdzić, czy ma w domu chłodne napoje i czy mieszkanie da się przewietrzyć nad ranem, bo w blokach z oknami na południe temperatura wewnątrz potrafi utrzymywać się wyżej niż na zewnątrz przez całą noc. To samo dotyczy osób z niepełnosprawnościami, które nie wychodzą z domu i nie mają jak uzupełnić zapasów.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja tych, którzy muszą w tym czasie pracować na powietrzu: na budowie, przy drogach, w rolnictwie, w gastronomii ogródkowej i w kurierce. Tu nie da się przeczekać w cieniu, więc liczy się rozplanowanie dnia. Najcięższe czynności warto przesunąć na godziny przed 11 i po 17, pić regularnie małymi porcjami, zanim pojawi się pragnienie, i nie zastępować wody napojami energetycznymi ani kawą. Pracodawca ma obowiązek zapewnić napoje przy pracy w wysokich temperaturach, a to obowiązek, o którego egzekwowanie pracownicy upominają się rzadko.
Wszystkich dotyczą natomiast dwie zasady, o których się zapomina najczęściej. Dziecka ani zwierzęcia nie zostawia się w zaparkowanym samochodzie choćby na chwilę, bo temperatura w kabinie rośnie o kilkanaście stopni w ciągu kilkunastu minut i uchylone okno tego nie zmienia. Druga zasada dotyczy rozpoznawania momentu, w którym upał przestaje być tylko nieprzyjemny: zawroty głowy, nudności, dezorientacja, gorąca i sucha skóra przy braku pocenia się to objawy udaru cieplnego, w którym liczy się czas. Wtedy dzwoni się pod 112, przenosi poszkodowanego w chłodne miejsce i schładza, a nie czeka, aż samo przejdzie.

2 godzin temu

![Żywioł nie oszczędził Ostrołęki. Strażacy i energetycy interweniowali po burzy [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/751578035_1017405064336888_2827363594004650111_n.jpg)









