Piękna bramka LZS-u Cielcza w meczu z LKS-em Jankowy. Czy dała punkty "Czelsi"? [ZDJĘCIA]

4 godzin temu
Zdjęcie: foto Kuba Piotrowicz


Kto był rywalem LZS-u?

LKS Jankowy to jeden z najlepszych zespołów w tegorocznej trzeciej grupie piątej ligi. Podopieczni Dawida Kuczyńskiego przystępowali do meczu z "Czelsi" jako liderzy rozgrywek, którzy w trzech meczach zdobyli komplet punktów i stracili tylko jedną bramkę. Faworyt na papierze był więc dość oczywisty.

Skład LZS-u na mecz z LKS Jankowy

W porównaniu do przegranego meczu z Dąbroczanką Pępowo trener Aleksander Matuszewski zdecydował się aż na sześć zmian. Za czerwoną kartkę pauzował Maciej Stamierowski, na ławce usiadł Łukasz Zawacki, a w kadrze meczowej zabrakło Filipa Oleśkowa, Jakuba Nadobnego, Krzysztofa Wyduby oraz Huberta Łukaszczyka. W ich miejsce od pierwszej minuty wybiegli Krzysztof Giertych, Bartosz Roszyk, Jakub Nowak, Pavlo Protsyk, Eryk Kowalski oraz Przemysław Kropski, który pełnił funkcję kapitana "Czelsi".

I połowa. Dość dużo nudy z obu stron

Pierwsza część spotkania obfitowała w małą ilość ciekawych sytuacji. Na pierwszą z nich musieliśmy czekać do dwunastej minuty gry, kiedy to po dość cierpliwie rozegranej akcji padł strzał na bramkę Szymona Olejniczaka, ale bramkarz LZS-u zachował czujność. W 28. minucie oglądaliśmy kolejny strzał piłkarzy z Jankowy. Tym razem było to uderzenie zza pola karnego, ale piłka zmierzała wprost w ręce Olejniczaka. LZS jedyny strzał oddał w 36. minucie gry. Jakub Nowak uderzył z rzutu wolnego, ale trafił w mur. Na samym początku spotkania "Czelsi" miała niezłą sytuację, ale sędzia odgwizdał spalonego, wobec czego nie można zaliczyć jej jako udanej akcji. Do przerwy mieliśmy więc bezbramkowy remis..

II połowa. Trener strzela gola dla gości

W drugiej połowie obie drużyny dość gwałtownie chciały otworzyć wynik spotkania. Najpierw w 50. minucie obrona LZS-u po zamieszaniu w polu karnym musiała wybijać piłkę z linii bramkowej. Chwilę później "Czelsi" sama mogła objąć prowadzenie, ale uderzenie Bartosza Szyszki, choć celne, było zbyt lekkie, by bramkarz LKS-u go nie obronił. Akcja gwałtownie ruszyła w drugą stronę i goście trafili w poprzeczkę. Sytuacja na chwilę się uspokoiła, ale w 58. minucie oglądaliśmy drugi celny strzał gospodarzy. Tym razem zza pola karnego uderzył Nowak, ale znów czujność zachował Paweł Chałubiec. Niewykorzystane okazje się mszczą i niecałe sześćdziesiąt sekund później LKS Jankowy wyszedł na prowadzenie. Z dośrodkowania po rzucie wolnym w polu karnym zrobiło się zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się trener LKS-u - Dawid Kuczyński, który niepilnowany umieścił futbolówkę w siatce.

II połowa. Piękna bramka daje wyrównanie i punkt "Czelsi"

W 70. minucie spotkania mogło być po wszystkim, ale tym razem Kuczyński w sytuacji sam na sam przecenił swoje możliwości i przegrał pojedynek z Olejniczakiem. Minutę później to LZS mógł wyrównać. Kamil Filipak ładnym podaniem znalazł Łukasza Zawackiego. Ten trafił w słupek. Okazji na dobitkę jednak nie było, bowiem sędzia gwizdnął spalonego. Co się odwlekło, to nie uciekło i w 83. minucie oglądaliśmy wyrównanie. Do rzutu wolnego podeszli Filipiak i Zawacki. Pierwszy z nich przeskoczył tylko nad piłką, ale drugi przymierzył tak, iż bramkarz LKS-u nie miał szans na jakąkolwiek interwencję. Łukasz Zawacki bardzo hucznie celebrował pięknego gola i gdyby nie zamknięty płotek oddzielający boisko od trybun, to z pewnością strzelec bramki pobiegłby właśnie na nie. Goście próbowali strzelić jeszcze zwycięskiego gola, ale podopieczni trenera Matuszewskiego skutecznie wybronili remis i mogli cieszyć się z punktu zdobytego z niepokonanym liderem.

LZS Cielcza - LKS Jankowy 1:1 (0:0)

Bramki:

59' 0:1 Dawid Kuczyński

83' 1:1 Łukasz Zawacki

Składy w spotkaniu LZS Cielcza - LKS Jankowy

Piłkarz meczu w barwach LZS-u

Łukasz Zawacki

Wybór nie mógł być inny. Wszedł z ławki i już przy pierwszej sytuacji, którą miał mógł trafić gola. Wtedy skończyło się tylko słupkiem i spalonym, ale kilkanaście minut później bramkarz przyjezdnych po jego uderzeniu nie miał nic do powiedzenia. Takie bramki jak ta padają tylko na największych stadionach na świecie i w Cielczy. Co najważniejsze bramka ta dała punkt, więc jej strzelec musiał otrzymać naszą nagrodę MVP.

Najważniejsze statystyki spotkania

Strzały: 5 - 12

Strzały celne: 3 - 3

Rzuty rożne: 1 - 5

Rzuty wolne: 8 -15

Spalone: 3 - 1

Faule: 12 - 7

Żółte kartki: 3 - 0

Czerwone kartki: 0 - 0

Powiedzieli po meczu

Aleksander Matuszewski, trener LZS-u

Wiedzieliśmy, z kim dzisiaj się mierzymy. Przyjechał lider, który jest lepszy piłkarsko, i było to widać na boisku przez trzy czwarte spotkania. Ku mojemu zaskoczeniu, po zdobytej bramce, zostawili nam trochę więcej przestrzeni i dzięki temu, oraz dzięki naszemu charakterowi, otrzymaliśmy nagrodę w postaci bramki wyrównującej. Taki wynik, z jednym z kandydatów do awansu, przed spotkaniem brałbym w ciemno. Mieliśmy też problemy, żeby skompletować kadrę, ale ten remis daje nam bodziec, żeby w kolejnych meczach powalczyć o coś więcej niż tylko jeden punkt. Przed nami teraz dwa spotkania z rywalami z dołu tabeli, które będą najważniejsze na tym etapie sezonu. Rawia, z którą gramy za tydzień, mocno się przebudowała, ale będą napędzeni zwycięstwem z tej kolejki, więc na pewno będą chcieli powalczyć o trzy punkty. My również nie zamierzamy odpuszczać.

Plusy i minusy spotkania LZS Cielcza - LKS Jankowy

+ remis z liderem - punkty były LZS-owi bardzo potrzebne, a punkt zdobyty z liderem po ciężkim i wyrównanym meczu musi smakować bardzo dobrze.

+ kapitalna bramka z rzutu wolnego - pisaliśmy o tym już dwa razy, ale należy to podkreślić po raz trzeci. Gol Łukasza Zawackiego był po prostu kapitalny. Lepiej się tego nie dało uderzyć.

- dużo niepotrzebnych oddań piłki - sporo z rzutów wolnych, które prokurowali gracze LZS-u, było kompletnie niepotrzebnych, przez co gracze LKS-u Jankowy w dość prosty sposób mogli wrócić do posiadania piłki.

Kiedy kolejny mecz LZS-u?

Kolejne spotkanie LZS Cielcza rozegra w najbliższą sobotę. "Czelsi" uda się na wyjazd do Rawicza, gdzie zmierzy się z miejscową Rawią. Początek spotkania o godzinie 17:00.

Idź do oryginalnego materiału