Kierowca autobusu mógł już udać się na odpoczynek, ale coś nie dawało mu spokoju, Dzięki temu ocalił życie… sowy.
Pan Dominik w sobot w nocy prowadził autobus podczas ostatniego kursu na linii nr 123 i przy dojeździe do przystanku Albatrosów zauważył, iż coś leży obok drogi.
Po odstawieniu autobusu na zajezdnię i zakończeniu pracy, wsiadł do swojego samochodu, a ponieważ nie dawało mu to spokoju, pojechał sprawdzić miejsce, na które wcześniej zwrócił uwagę. Gdy wysiadł, zobaczył, iż przy drodze leży ranna sowa, prawdopodobnie potrącona.
– Pan Dominik zabrał ranną sowę do samochodu, zgłosił ten fakt odpowiednim służbom i po konsultacji z dyżurnym odwiózł rannego ptaka we wskazane miejsce. Cenimy takie zachowania – podkreśla MPK.

2 godzin temu














