Od lat słyszymy o niedoborze pielęgniarek. Mogłoby się więc wydawać, iż absolwentka/absolwent pielęgniarstwa po odebraniu prawa wykonywania zawodu niemal natychmiast dostaje pracę. W praktyce nie zawsze jest to takie
proste.Dane systemu Ekonomicznych Losów Absolwentów pokazują duże różnice między uczelniami. Absolwenci pielęgniarstwa I stopnia z 2024 r. na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym potrzebowali średnio około 3 miesięcy na znalezienie pierwszej pracy i niemal 4 miesięcy na pierwszą umowę o pracę. Na innych uczelniach ten czas może być kró
tszy.Braki są, ale nie wszędzie takie sameTo właśnie lokalizacja jest jednym z kluczy do pozornego paradoksu. Niedobór personelu może dotyczyć konkretnego szpitala, oddziału czy małej miejscowości, podczas gdy absolwent szuka pracy blisko domu albo w określonej specjalnoś
ci.Samorząd pielęgniarski już wcześniej zwracał uwagę, iż rozmieszczenie uczelni i absolwentów jest nierównomierne. Młoda pielęgniarka może szukać zatrudnienia w swoim regionie, podczas gdy wakaty znajdują się kilkaset kilometrów dalej. Przeprowadzka do dużego miasta oznacza natomiast dodatkowe koszty
mieszkania.Dochodzi do tego doświadczenie. Część ofert wymaga już konkretnych umiejętności lub kwalifikacji, choć są również placówki, które wprost zapraszają osoby świeżo po studiach. Warszawska Okręgowa Izba Pielęgniarek i Położnych publikowała w sierpniu m.in. ofertę szpitala skierowaną bezpośrednio do absolwentów.A pielęgniarek przez cały czas potrzebaNie oznacza to, iż problem niedoboru kadr zniknął. Raporty środowiska pielęgniarskiego przez cały czas wskazują na starzenie się personelu i ryzyko pogłębiania braków w kolejnych
latach.Co więcej, oficjalny system ELA pokazuje, iż absolwenci pielęgniarstwa wypadają dobrze także pod względem wynagrodzeń. Ministerstwo Nauki podaje, iż w obszarze nauk medycznych i nauk o zdrowiu to właśnie absolwenci pielęgniarstwa zajmują czołowe miejsca pod względem zarobków w pierwszym roku po
studiach.Nie ma więc sprzeczności między brakami kadrowymi a tym, iż niektórzy młodzi mogą mieć problem z pierwszym etatem. Brakuje pielęgniarek w systemie jako całości, ale zapotrzebowanie nie zawsze występuje dokładnie tam, gdzie absolwent chce i może pracować.