Pielęgniarki z Filipin walczą o przyszłość. Dlaczego Ontario traci wykształcone kadry?

bejsment.com 1 godzina temu

Z długopisem w ręku, żółtą karteczką samoprzylepną i stertą książek obok siebie Adona Agcaoili wpatruje się w ekran laptopa. Bierze udział w sesji powtórkowej przed egzaminem sprawdzającym kompetencje kandydatów na pielęgniarki. Dla mieszkanki Toronto to kolejny krok na długiej drodze do spełnienia marzenia, które towarzyszy jej od lat.

Agcaoili przyjechała do Kanady w 2014 roku jako niania. Od 2017 roku pracuje w Ontario jako opiekunka osobista. Choć ukończyła pielęgniarstwo na Filipinach, dotąd nie mogła pracować w zawodzie.

— To dla mnie bardzo ważne. Wiem, iż mam powołanie — mówi — Czuję, iż właśnie to powinnam robić.

Adona Agcaoili uczy się do egzaminu.

Jej plany skomplikowały się w styczniu, gdy College of Nurses of Ontario (CNO) zmieniło zasady dotyczące tzw. dowodu praktyki (Evidence of Practice, EOP). Nowe przepisy wymagają, by kandydatki (kandydaci) wykazali doświadczenie zawodowe lub edukacyjne w pielęgniarstwie z ostatnich trzech lat. Co istotne, praktyka zdobyta poza Ontario musi być płatna – wolontariat co do zasady nie jest już uznawany.

Dla wielu pielęgniarek wykształconych za granicą (IEN) to poważny problem. Jak tłumaczy Mark Anthony Gravoso, współprzewodniczący programu doskonalenia klinicznego w Integrated Filipino Canadian Nurses Association (IFCNA), zmiana jest dla wielu osób „nierealna”.

— Czy mam rzucić pracę, zapisać się na studia albo wyjechać na dłużej na Filipiny? A co z moją rodziną? — pyta.

Wcześniej wiele IEN planowało krótkie, miesięczne wyjazdy wolontariackie do szpitali lub wiejskich ośrodków zdrowia na Filipinach. Pozwalało to pogodzić życie rodzinne i zawodowe w Kanadzie z uzupełnieniem wymagań formalnych. Teraz ta ścieżka została zamknięta.

— Czuję się bezradna — mówi Agcaoili — Długo zbierałam się na odwagę, a potem wszystko zmieniło się nagle i bez ostrzeżenia.

Podobne dylematy ma Heidilyn Oroñgan, która pracuje na pełen etat jako nieuregulowana opiekunka oraz dorywczo jako opiekunka osobista.

Pielęgniarka Heidilyn Oroñgan

— Roczne studia nie wchodzą w grę. jeżeli mogę się uczyć krócej niż sześć miesięcy, to tylko pod warunkiem zachowania pozwolenia na pracę. Inaczej ucierpi utrzymanie rodziny — tłumaczy.

Jeszcze dalej idą wątpliwości Joenny Mae Pahilangi, która przed przyjazdem do Kanady pracowała ponad 15 lat jako pielęgniarka w kilku krajach.

— Mam dzieci. Nie mogę pozwolić sobie na roczny wyjazd. Czas też nie działa na moją korzyść — przyznaje.

W odpowiedzi na pytania OMNI News CNO podkreśla, iż brak aktualnej, płatnej praktyki może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Regulator argumentuje, iż wolontariat bywa słabo udokumentowany i trudny do oceny, podczas gdy płatne zatrudnienie pozwala szybciej i rzetelniej zweryfikować kompetencje kandydata. Zdaniem CNO zmiany mają przyspieszyć proces rejestracji i zwiększyć liczbę pielęgniarek pracujących w Ontario.

IFCNA apeluje jednak o większą elastyczność. Organizacja proponuje rozszerzenie dostępu do programu Supervised Practice Experience – płatnej, nadzorowanej praktyki – oraz umożliwienie zdawania obiektywnego, ustrukturyzowanego egzaminu klinicznego (OSCE).

Mimo rozczarowania wiele pielęgniarek nie traci nadziei.

— To jedna z obietnic, jakie złożyłam mojej zmarłej mamie — mówi Pahilanga — Chcę pracować w zawodzie tutaj, w Kanadzie. Ogień wciąż się tli, choć decyzja nie jest łatwa.

Oroñgan dodaje krótko: — To kolejne przeszkody, które muszę pokonać.

Agcaoili przypomina z kolei doświadczenia pandemii.

— Wtedy wszyscy widzieliśmy, jak bardzo brakuje personelu. To dodało mi odwagi, by zawalczyć o pielęgniarstwo — mówi.

I choć droga stała się trudniejsza, wiele z tych kobiet wciąż wierzy, iż pewnego dnia będą mogły realnie wzmocnić system opieki zdrowotnej w Ontario.

Idź do oryginalnego materiału