Pierwsi wędkarze na lodzie. Zamarznięte jeziora przyciągają, ale zagrożenie wciąż jest realne

1 dzień temu
Zdjęcie: Pierwsi wędkarze na lodzie. Zamarznięte jeziora przyciągają, ale zagrożenie wciąż jest realne / fot. Archiwum własne



Zima na dobre zaznaczyła swoją obecność na Warmii i Mazurach. Zamarznięte jeziora przyciągają nie tylko spacerowiczów, ale również pierwszych wędkarzy podlodowych. Dziś kilku z nich pojawiło się na tafli Jeziora Długiego w Olsztynie, co dla wielu jest sygnałem, iż sezon zimowego wędkowania powoli się rozpoczyna.

Choć lód na akwenach może sprawiać wrażenie stabilnego, służby i ratownicy niezmiennie apelują o zachowanie szczególnej ostrożności. Zamarznięte jeziora, stawy i rzeki każdego roku stają się miejscem tragicznych wypadków. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, gdy na lód wchodzą dzieci bez opieki dorosłych lub gdy dorośli przeceniają jego wytrzymałość.

Eksperci przypominają, iż najbezpieczniejszą formą zimowej aktywności są sztuczne lodowiska. Naturalne akweny zawsze niosą ze sobą ryzyko – grubość lodu bywa nierówna, a śnieg potrafi skutecznie zamaskować przeręble i cienkie miejsca. Dodatkowo choćby krótkotrwała odwilż może w bardzo szybkim tempie osłabić taflę.
Jeśli mimo wszystko ktoś decyduje się wejść na lód, powinien pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Należy poinformować bliskich, gdzie się idzie i o której planowany jest powrót, sprawdzić prognozę pogody oraz unikać samotnych wypraw. Zaleca się poruszanie minimum w dwie osoby, w odstępie i w zasięgu wzroku. Warto także mieć przy sobie gwizdek oraz kolce lub tzw. czekany, które mogą pomóc w wydostaniu się z wody w razie załamania lodu. Każdy niepokojący dźwięk, taki jak trzeszczenie lodu, powinien być sygnałem do natychmiastowego powrotu w stronę brzegu.

W przypadku załamania się lodu najważniejsze jest zachowanie spokoju i głośne wzywanie pomocy. Należy starać się położyć płasko na tafli, oszczędzać siły i przemieszczać się w kierunku brzegu w pozycji leżącej. Z kolei osoby, które są świadkami takiego zdarzenia, nie powinny ryzykować własnym życiem. Najważniejsze jest szybkie wezwanie pomocy pod numer 112 oraz próba udzielenia wsparcia z bezpiecznej odległości, np. poprzez podanie długiego przedmiotu – szalika, gałęzi czy sanek – czołgając się po lodzie.

Po wyciągnięciu poszkodowanego z wody należy jak najszybciej okryć go, zdjąć mokre ubrania, rozpocząć ogrzewanie i obserwować jego stan. W razie potrzeby trzeba niezwłocznie przystąpić do resuscytacji krążeniowo-oddechowej.

Widok wędkarzy na zamarzniętym Jeziorze Długim pokazuje, iż zimowe aktywności wracają nad olsztyńskie akweny. Warto jednak pamiętać, iż wejście na lód zawsze wiąże się z ryzykiem. Rozsądek i ostrożność mogą uratować życie.

Idź do oryginalnego materiału