Wiślanie Skawina – Podlasie Biała Podlaska 1:2 (0:0)Bramki: Dynarek 72 - Dmitruk 48, Mróz 69. Wiślanie: Pietruszewski – Bociek (78’ Woyno-Orlewicz), Banik (30’ Szkitun), Zięba, Marszalik, Cytacki (78’ Bahonko), Gądek (46’ Gut), Dynarek, Szywacz, Kłos (66’ Stachera), Radwanek. Podlasie: Jeż – Orzechowski, Nojszewski, Twarowski (46 Grochowski), Dmitruk, Kopytov (85 Wnuk), Maluga (90+2 Kaczyński), Urbański, Mróz, Andrzejuk, Konaszewski. Żółte kartki: Marszalik, Bociek, Gondek, Gut – Urbański, Mróz, MalugaCzerwona kartka: Marszalik 19’ (druga żółta)Podlasie bardzo chciało po raz pierwszy w tym roku wygrać. Do tego spotkania niestety przystąpiło osłabione brakiem swojego najlepszego strzelca z powodu nadmiernej ilości kartek – Jarosława Kosieradzkiego. Na ławce rezerwowych Wiślan zasiadł były gracz Podlasia, wypożyczony z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza – Erwin Bahonko.W 5. minucie po faulu na linii pola karnego Grzegorza Marszalika na Janie Mrozie Podlasie miało rzut wolny. Niestety, Dawid Nojszewski strzelił prosto w mur. Pięć minut później zakotłowało się pod bramką Oskara Jeża. W dobrej sytuacji znalazł się Michał Banik, ale nie opanował piłki. W 14. minucie Michał Zięba uderzył zza pola karnego – minimalnie nad poprzeczką. W odpowiedzi lewą stroną w pole karne Wiślan przedarł się Mróz. Dograł piłkę do Tomasza Andrzejuka, ale jego strzał ugrzązł w gąszczu nóg obrońców gospodarzy.W 19. minucie Marszalik kopnął w twarz Mroza. Sędzia bez wahania wyjął żółtą kartkę i upomniał zawodnika gospodarzy. Ponieważ była to jego druga żółta kartka w tym meczu, musiał opuścić boisko. W 25. minucie Mróz z prawej strony zdecydował się na strzał z ostrego kąta, ale trafił tylko w boczną siatkę. W 35. minucie strzał Dominika Malugi zablokowali obrońcy. W odpowiedzi po rzucie rożnym bliski znalezienia się w dogodnej sytuacji do oddania strzału był Dawid Dynarek. Ostatecznie jego akcja zakończyła się niepowodzeniem, podobnie jak akcja Andrzejuka po drugiej stronie
boiska.Po chwili piłka na szesnastym metrze znalazła się Andrzejuk, ale strzelił zbyt słabo, by zaskoczyć rywali. Sędzia doliczył pięć minut do regulaminowego czasu pierwszej połowy. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry Dmytro Kopytov zagrał piłkę z rzutu rożnego. Piłka w ogromnym zamieszaniu trafiła na nogę Andrzejuka, ale jego strzał był bardzo nieudany.W 48. minucie na strzał z rzutu wolnego z około dwudziestu metrów zdecydował się Kacper Dmitruk. Błąd w ustawieniu popełnił Patryk Pietruszewski i piłka wpadła obok prawego słupka do bramki. W odpowiedzi uderzenie głową Dynarka z linii bramkowej na róg wybił Mateusz Konaszewski. Po chwili znowu było gorąco pod bramką Jeża, ale skończyło się tylko na strachu.W 57. minucie strzał Malugi na raty obrońcy i bramkarz wybili na róg. W 65. minucie z narożnika pola karnego uderzał Maciej Orzechowski. Piłka po rykoszecie i rękach bramkarza wyszła na róg. Cztery minuty później do piłki zagranej przez Malugę najwyżej wyskoczył Mróz i skierował piłkę do bramki, podwyższając wynik na 2:0. Niestety, nim białczanie zdążyli się nacieszyć dwubramkowym prowadzeniem, już było 2:1.W polu karnym zawodnika gospodarzy sfaulował Andrzejuk. Sędzia odgwizdał karnego, którego pewnie wykonał Dynarek. W 78. minucie na boisku pojawił się były piłkarz Podlasia Bahonko. W 84. minucie slalom w polu karnym przeprowadził Mróz i wywalczył rzut rożny. Sędzia doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry. Zagranie głową Dynarka złapał bez problemów Jeż. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec meczu i Podlasie po raz pierwszy w tym roku zdobyło komplet punktó
w.Była to trzecia porażka z rzędu u siebie Wiślan – pierwsza wygrana Podlasia w tym roku. Za tydzień, w Wielki Piątek o godzinie 19:49, ekipa trenera Macieja Oleksiuka zagra w Ostrowcu Świętokrzyskim z KSZO, które prowadzi poprzednik Oleksiuka w Podlasiu – Artur Renkowski. W składzie wicelidera są byli piłkarze bialskiej ekipy – Damian Lepiarz i Maksym Horzhuj. Zapowiada się świetne widowisko.