Piesi i rowerzyści ryzykują własnym życiem. Apel motorniczego

3 godzin temu

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, iż nie jest łatwo nagle zatrzymać tramwaj. Z apelem do naszej redakcji zgłosił się jeden z motorniczych, by uczulić mieszkańców Krakowa, iż nie zawsze na pasach mają pierwszeństwo.

Kilka tygodni temu jeden z motorniczych zasygnalizował naszej redakcji, iż dość często na terenie miasta dochodzi do bardzo niebezpiecznych sytuacji z udziałem pieszych i rowerzystów. Chodzi przede wszystkim o przechodzenie na oznakowanych przejściach przed nadjeżdżającym tramwajem. To powoduje bardzo duże zagrożenie także dla osób jadących pojazdem szynowym. Nie wspominając o skutkach potrącenia.

Przez około dwa miesiące postanowiliśmy przy okazji będąc na mieście obserwować zachowania pieszych w niektórych miejscach w Krakowie i mamy jeden wniosek – jesteśmy zaskoczeni, iż tak mało jest wypadków. A o większości zdarzeń informujemy na CowKrakowie.pl.

Komentarz rzecznika MPK

Zwróciliśmy się do rzecznika MPK w Krakowie o komentarz dotyczący spraw bezpieczeństwa i sytuacji, które spotykają prowadzących tramwaje.

Trzeba zwrócić uwagę, iż waga tramwajów jeżdżących po Krakowie, to w zależności od typu od 30 do 60 ton. Droga hamowania wagonu zależy nie tylko od prędkości, ale także od warunków, np. jesienią, gdy na torach leżą liście i tworzy się wyjątkowo śliska maź – dystans potrzebny do zatrzymania się tramwaju jeszcze się wydłuża. Już przy niewielkiej prędkości 30 km/h ta droga hamowania może wynieść choćby sporo ponad 30 metrów.

„Kilka lat temu na naszej zajezdni tramwajowej Podgórze robiliśmy choćby taki test, gdzie mierzyliśmy drogę hamowania radiowozu, autobusu i tramwaju. Każdy, kto był świadkiem tego testu mógł zobaczyć, jak trudno było zatrzymać motorniczemu tramwaj i o ile dłuższa była droga hamowania wagonu w porównaniu do autobusu, nie mówiąc już o samochodzie – zaznacza Marek Gancarczyk rzecznik prasowy MPK.

Podkreśla również, iż motorniczy nie ma możliwości żadnego manewru, aby uniknąć zderzenia. A w dodatku w wyniku gwałtownego hamowania ucierpieć, i to bardzo poważnie, mogą pasażerowie, którzy podróżują w środku tramwaju.

Nasze obserwacje CowKrakowie.pl pokrywają się z tym co mówi MPK. „Podczas moich rozmów z motorniczymi bardzo często wymieniana jest ul. Westerplatte. Część pieszych, a także rowerzystów nie stosuje się do przepisów i wchodzi tam na przejście dla pieszych tuż przed jadącym tramwajem. Często do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem samochodów dochodzi na przejazdach na al. Pokoju i Andersa” – informuje Gancarczyk.

Rzecznik zaznacza, iż gdyby nie ostrożność i umiejętność przewidywania motorniczych, to w Krakowie mielibyśmy znacznie, znacznie więcej zdarzeń z udziałem pieszych, rowerzystów, samochodów z tramwajami.

Dodamy, iż newralgicznym punktem jest także przejście i przejazd dla rowerzystów pod rondem Mogilskim. Tutaj postawiony jest znak STOP. Jednak mało kto do niego się stosuje. W tym miejscu często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, gdy jadący w kierunku ronda Grzegórzeckiego zasłania nadjeżdżający pojazd z drugiej strony. Na szczęście w tej okolicy tramwaje jadą bardzo powoli, jednak nie zmienia to faktu, iż nie ma dnia, by nie dochodziło tutaj do niebezpiecznych sytuacji.

Te artykuły mogą Cię zainteresować:

Z kamienicy został już tylko gruz. Tutaj wybudują 10-piętrowy blok [ZDJĘCIA, WIZUALIZACJE]

Awaryjny remont torów na Starowiślnej. Sprawdziliśmy postępy prac [ZDJĘCIA]

W Krakowie powstało nowe miejsce dla miłośników czworonogów [ZDJĘCIA]

Idź do oryginalnego materiału