To było kapitalne widowisko w Skierniewicach. Podhale Nowy Targ w 24. kolejce spotkań Betclic 2 ligi jako pierwsza drużyna w rundzie wiosennej urwało punkty rozpędzonej Unii Skierniewice, która wcześniej wygrała komplet czterech meczów po zimowej przerwie.
Nowotarżanie pokazali ogromny charakter, bo przegrywali już 0:2, potrafili odwrócić losy meczu i objąć prowadzenie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 3:3.
Początek spotkania należał do lidera. Unia zdominowała pierwsze 30 minut i w odstępie dwóch minut zdobyła dwie bramki. Najpierw po faulu Mostafy Hameda rzut karny wykorzystał Bartosz Bida, a chwilę później kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Jan Mierzwa.
Podhale jednak nie pękło. Z minuty na minutę nowotarżanie grali coraz odważniej i w 41. minucie złapali kontakt po efektownym trafieniu Petera Vosko.
Druga połowa była już wyrównana a co więcej z upływem czasu to Podhale przejęło inicjatywę. W 73. minucie centymetrów zabrakło po główce Bartosza Kurzei, ale napastnik Podhala dopiął swego pięć minut później, potężnym strzałem pod poprzeczkę doprowadzając do wyrównania.
Po golu Bartosza Kurzei w 85. minucie, który po kontrze wykończył akcję Antoniego Burkiewicza i dogranie Cesara Peny, Podhale było bardzo blisko spektakularnego odwrócenia losów meczu. Unia jednak odpowiedziała niemal natychmiast – w 88. minucie Gąska uderzył z dystansu i doprowadził do remisu.
Chwilę później Podhale miało rzut wolny z około 20 metrów na wprost bramki. Mocno uderzył Peter Vosko, ale piłka poleciała wprost w bramkarza. Zaraz po tej akcji gospodarze mogli odpowiedzieć – ponownie groźnie strzelał Mierzwa, ale świetną interwencją popisał się Styrczula.
Sędzia doliczył aż 8 minut i to było prawdziwe piłkarskie szaleństwo. W doliczonym czasie gry z dystansu uderzał jeszcze Marcinho, piłka po rykoszecie przeleciała nad poprzeczką. Po chwili Podhale miało kolejny rzut wolny – tym razem bezpośrednio uderzał Burkiewicz i znów kapitalnie interweniował bramkarz Unii.
W jednej z ostatnich akcji Marcin Michota – mając na koncie już żółtą kartkę – musiał ratować zespół faulem, przerywając kontratak. Podhale kończyło więc mecz w osłabieniu, ale wynik nie uległ już zmianie.
Unia Skierniewice – NKP Podhale Nowy Targ 3:3 (2:1)
1:0 Bida 23 z karnego, 2:0 Mierzwa 26, 2:1 Voszko 41, 2:2 Kurzeja 77, 2:3 Kurzeja 84, 3:3 Gąska 87
Unia: Murawski – Straus, Makuch (84 Ławrynowicz), Czarnecki (69 Szmyd), Sabiłło, Bida (69 Toporkiewicz), Woliński, Mierzwa, Kosior, Stępień, Gąska.
Podhale: Styrczula – Michota, Voszko, Salak, Rubiś (68 Mikołajczyk), Lelito, Cielemęcki (68 Seweryn), Pena, Burkiewicz, Kurzeja (90+1 Marnho), Hamed (60 Giel).
Sędziował Damian Kruplewski z Olsztyna. Żółte kartki: Makuch, Sabiłło – Voško, Michota. Czerwona: Michota (90+5 za drugą żółtą)

















