Piłka nożna 2. liga. Remis w Kaliszu po meczu pełnym zwrotów akcji

podhaleregion.pl 1 godzina temu

W meczu 26. kolejki Betclic 2. ligi piłkarze NKP Podhale Nowy Targ zremisowali na wyjeździe z KKS Kalisz 2:2. Spotkanie miało bardzo emocjonalny przebieg – najpierw pełna kontrola Podhala i prowadzenie, potem gra przez ponad 40 minut w osłabieniu, a na końcu gol stracony w doliczonym czasie gry, który sprawił, iż nowotarżanie zamiast trzech punktów do domu wrócili tylko z jednym i dużym niedosytem.

Piłkarze Podhala wrócili do ligowej rywalizacji po ponad tygodniowej przerwie spowodowanej przełożeniem meczu z poprzedniej kolejki z Sokołem Kleczew. Trener Tomasz Kuźma musiał mocno przemeblować linię defensywną, ponieważ za kartki pauzowali Marcin Michota i Peter Vosko. Na ławce mecz rozpoczął także Antoni Burkiewicz, który w ostatnim tygodniu rozegrał trzy mecze w reprezentacji Polski U-19 i do zespołu dołączył dopiero w środę.

Od pierwszych minut Podhale przejęło inicjatywę i narzuciło swój styl gry. Już w 5. minucie bliski zdobycia bramki po sprytnym strzale był Bartosz Kurzeja, ale refleksem na linii bramkowej popisał się Hubert Idasiak. W 8. minucie w podobnej sytuacji znalazł się Mostafa Hamed, ale i tym razem bramkarz gospodarzy był na posterunku. Podhale w początkowych fragmentach meczu zepchnęło rywali do defensywy. Gospodarze bronili się dużą liczbą zawodników we własnym polu karnym, licząc na kontrataki, ale nowotarżanie gwałtownie neutralizowali ich zapędy. Konsekwentne budowanie akcji przyniosło efekt w 21. minucie. Piłkę przed polem karnym otrzymał Rastislav Vaclavik i efektownym strzałem z dystansu dał Podhalu prowadzenie. Po zdobyciu bramki Podhale przez cały czas kontrolowało przebieg spotkania – momentami posiadanie piłki wynosiło choćby 75 do 25 procent na korzyść gości. Nie przekładało się to jednak na kolejne klarowne sytuacje, a mecz z czasem się wyrównał, choć w dalszym ciągu był pod kontrolą Podhala, które nie pozwoliło gospodarzom realnie zagrozić bramce Macieja Styrczuli.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze i w 50. minucie byli bardzo blisko wyrównania. Strzał Kacpra Janiaka w świetnym stylu obronił Styrczula, a dobitkę Tōki Hirosawy zablokował Marcin Kumorek. Ten sam zawodnik chwilę później, w 52. minucie, osłabił jednak swój zespół, otrzymując czerwoną kartkę, i Podhale musiało grać w liczebnym osłabieniu. Wbrew pozorom nie była to jednak rozpaczliwa obrona gości – nowotarżanie bronili się mądrze i starali się szukać swoich szans w kontratakach, a trener Tomasz Kuźma reagował zmianami, wprowadzając na boisko kolejnych „świeżych” zawodników. W 65. minucie gospodarze dopięli jednak swego. Po wrzucie z autu w pole karne piłka spadła pod nogi Przemysława Zdybowicza, który potężnym strzałem doprowadził do wyrównania. Kalisz ruszył za ciosem, ale Podhale wciąż potrafiło odpowiedzieć. W 69. minucie po rzucie wolnym z około 30 metrów próbował Jakub Rubiś, ale uderzył w mur. W 78. minucie dobrą akcję przeprowadzili nowotarżanie – Mikołaj Lipień wpadł w pole karne, ale nie zdołał sięgnąć piłki. Chwilę później z dystansu próbował jeszcze Bartosz Mikołajczyk, ale piłka minimalnie minęła poprzeczkę.

Decydujący moment wydawał się nadejść w 86. minucie. Wprowadzony kilka minut wcześniej Antoni Burkiewicz popisał się indywidualną akcją prawą stroną, złamał akcję do środka i precyzyjnym strzałem dał Podhalu prowadzenie 2:1. Nowotarżanie byli bardzo blisko wywiezienia z Kalisza kompletu punktów. Niestety w doliczonym czasie gry ponownie dał o sobie znać Zdybowicz, który sprytnym strzałem po ziemi doprowadził do remisu 2:2.

KKS 1925 Kalisz – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (0:1)
0:1 Vaclavik 22, 1:1 Zdybowicz 62, 1:2 Burkiewicz 85 2:2 Zdybowicz 90+2
KKS 1925 Kalisz: Idasiak – Staszak, Kieliba, Wypych, Flak (46 Putno), Paszkowski, Derkacz, Grabowski (86 Zawistowski), Janiak (62 Zdybowicz), Hirosawa (71 Danielak), Jeleń
Podhale: Styrczula – Salak, Kumorek, Seweryn, Rubiś (71 Burkiewicz), Lelito (71 Lipień), Vaclavik, Pena, Chojecki (59 Mikołajczyk), Kurzeja, Hamed (59 Kozarzewski)

Sędziował: Dawid Wiśniewski (Olsztyn). Żółte kartki: Kieliba, Jeleń – Hamed, Lelito. Czerwona kartka: Marcin Kumorek (52. minuta, Podhale, za faul taktyczny).

Idź do oryginalnego materiału