Piłkarze Watry Białka Tatrzańska w świetnych humorach spędzą Wielkanoc. W wyjazdowym meczu z faworyzowanym Dalinem Myślenice wygrali 4:2, dwukrotnie odrabiając straty i rozstrzygając spotkanie na swoją korzyść w końcówce.
Dalin Myślenice – Watra Białka Tatrzańska 2:4 (2:2)
1:0 Ślaski 7 z karnego, 1:1 Bocheńczak 11, 2:1 Ślaski 23, 2:2 3Porebski 8, 2:3 Gimenez 84, 2:4 Bigos 90+5.
Dalin: Tokarz – Chochliński, Markiewicz, Rachfalik, Ślaski, Gunia (75 Grzesik) , Myszogląd, Majeran (65 Wolak), Gorszkow, Malik (89 Zaremba), Tomasiak
Watra: J. Okas – Dias, Porębski, Łukaszczyk, Gimenez (88 Bryja), Styrczula, Waśko (70 Bigos), Rudzki (80 D. Okas), Pochroń (80 Płonka), Kozłowski, Bocheńczak
Sędziował: Paweł Bagan. Żółte kartki: Gunia, Malik, Chochliński – D. Okas.
– Dwa razy przegrywaliśmy na własne życzenie, ale w obu przypadkach bardzo dobrze zareagowaliśmy. W drugiej połowie mieliśmy już wyraźną przewagę, uważam, iż zagraliśmy naprawdę bardzo dobrą drugą połowę. Byliśmy cierpliwi do końca i to się opłaciło. Cieszy mnie to zwycięstwo, bo wygraliśmy na trudnym terenie. Uważam też, iż gospodarze wcale nie zagrali słabego meczu – ocenił trener Watry Łukasz Cabaj.
















