Trwa znakomita seria AP Wisły Czarny Dunajec, która wygrała siódme spotkanie z rzędu i z kompletem punktów przewodzi ligowej stawce. Tym razem zespół z Czarnego Dunajca w efektownym stylu rozbił na wyjeździe Kolejarza Stróże aż 5:0. Zwycięską passę kontynuują także rezerwy NKP Podhala Nowy Targ, które zanotowały czwartą kolejną wygraną. Największe powody do euforii ma jednak Orawa Jabłonka. Beniaminek po serii bolesnych porażek odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując jedną z czołowych drużyn ligi – Turbacz Mszana Dolna.
Orawa Jabłonka – Turbacz Mszana Dolna 4:2 (3:1)
0:1 Hanusiak 7, 1:1 D. Bełciak 36, 2:1 D. Bełciak 45+2, 3:1 D. Bełciak 45+4, 3:2 D. Pandyra 56, 4:2 T. Pątko 78.
Orawa: Majkut – Szymusiak, Skoczyk, Kowalik, Brząkała (75 M. Bełciak), Onyewuchi, Styruła (23 D. Bełciak), Zahora (83 Zając), Suwada (60 Gjądła), Ryś (60 Pątko), Oskwarek.
Turbacz: Kordeczka (23 Borshch) – Majchrzak, Michałczak, K. Pandyra, Piekarczyk, Mizera, Kornaś (80 Kowalczyk), D. Pandyra, Pukrop, Hanusiak, Dziadkowiec (63 Zelek).
Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gości, którzy już w 7. minucie objęli prowadzenie. Prostopadłe podanie wykorzystał Hanusiak, precyzyjnym strzałem w prawy róg pokonując Majkuta. W 20. minucie doszło do bardzo groźnego zderzenia Kordeczki ze Styrułą. Bramkarz Turbacza i pomocnik Orawy zderzyli się głowami i obaj musieli opuścić boisko.
Losy spotkania odmieniło wejście Damiana Bełciaka. W 36. minucie zawodnik gospodarzy ruszył z piłką od połowy boiska, przebiegł kilkanaście metrów i mocnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Prawdziwy popis dał jednak w doliczonym czasie pierwszej połowy. Najpierw wykorzystał wygraną przebitkę i strzałem przy prawym słupku wyprowadził Orawę na prowadzenie, a chwilę później po dynamicznej indywidualnej akcji skompletował klasycznego hat-tricka.
Po zmianie stron Turbacz ruszył do odrabiania strat. W 56. minucie Mizera przerzucił piłkę na prawe skrzydło, a Damian Pandyra efektownym uderzeniem bez przyjęcia zdobył bramkę kontaktową. Goście próbowali doprowadzić do wyrównania, ale Orawa nie pozwoliła odebrać sobie długo wyczekiwanego zwycięstwa. W 71. minucie bliski czwartego gola był Bełciak, jednak po jego uderzeniu z rzutu wolnego bramkarz końcami palców zbił piłkę na poprzeczkę. Wynik w 78. minucie ustalił debiutujący w barwach zespołu z Jabłonki Tomasz Pątko. Były napastnik Orkana uwolnił się spod opieki obrońcy i przypieczętował pierwsze ligowe zwycięstwo Orawy w tym sezonie.
Kolejarz Stróże – AP Wisła Czarny Dunajec 0:5 (0:3)
Bramki: 0:1 Kozak 25, 0:2 Kozak 35, 0:3 Misiura 44, 0:4 Niedziałkowski 64, 0:5 Kidoń 80.
Wisła: Laskowski – Porębski, Drobnak, Kidoń, Zatłoka (65 Kamiński), Młynarski (60 Pochroń), Misiura (60 Paniak), Moniak, Kozak, Niedziałkowski, Miętus (65 Nowicki).
AP Wisła Czarny Dunajec pozostaje bezbłędna. Lider odniósł siódme zwycięstwo w siódmym meczu, nie pozostawiając żadnych złudzeń Kolejarzowi Stróże. Bohaterem pierwszej połowy był Kozak, który w odstępie dziesięciu minut dwukrotnie trafił do siatki. Wynik tej części spotkania tuż przed przerwą ustalił Misiura, skutecznie uderzając głową.
Po zmianie stron goście nie zamierzali zwalniać tempa. W 64. minucie po podaniu Zatłoki czwartego gola zdobył Niedziałkowski, a dziesięć minut przed końcem efektowne zwycięstwo Wisły przypieczętował Kidoń. Zespół z Czarnego Dunajca nie tylko pozostaje jedyną drużyną z kompletem punktów, ale po raz kolejny potwierdził swoją wysoką formę i duże aspiracje.
NKP Podhale Nowy Targ II – KS Nowa Jastrząbka-Żukowice 3:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Kaliciecki 70, 1:1 Wójcik 77 (rzut karny), 2:1 Mrowca 86, 3:1 Łukasz 88.
Podhale: Michalik – Fedor (75 Zubek), Bałuk, Łukasz, Grzywaczewski (57 Wojtanek), Kaliciecki (80 Mrowca), Zalewski (57 Palider), Waśko, Burkat (75 Kulpa), Waksmundzki (80 Chowaniec), Wojtas (89 Gryglak).
Nowa Jastrząbka-Żukowice: Tokarczyk – Kieroński (67 Byszewski), Kasprzykowski, Chłopek, Kuczek, Krawczyk, Jaśkiewicz (60 Wolański), Dubas, Król, Kozioł, Osuch (65 Wójcik).
Rezerwy Podhala odniosły czwarte zwycięstwo z rzędu, choć końcowy rezultat nie oddaje problemów, z jakimi musiały zmierzyć się w tym spotkaniu. Nowotarżanie od pierwszych minut ruszyli do ataku. Swoje okazje mieli Wojtas, Waksmundzki, Kaliciecki i Grzywaczewski, ale dobrze w bramce gości spisywał się Tokarczyk.
W 44. minucie arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny dla przyjezdnych. Osuch nie wykorzystał jednak znakomitej okazji, posyłając piłkę wysoko nad bramką. Po przerwie to gościeście byli bliscy otwarcia wyniku. Najpierw Łukasz wybił piłkę sprzed linii bramkowej, a chwilę później Wolański, zamykając dośrodkowanie wślizgiem, zatrzymał się z futbolówką tuż przed bramką.
Podhale przełamało defensywę rywali w 70. minucie. Kaliciecki dynamicznie ruszył w kierunku pola karnego i strzałem w krótki róg dał gospodarzom prowadzenie. euforia nowotarżan nie trwała jednak długo. Siedem minut później sędzia po raz drugi wskazał na jedenasty metr, a tym razem Wójcik doprowadził do wyrównania.
Końcówka należała do gospodarzy. Trener Podhala miał nosa do zmian, ponieważ wprowadzony kilka minut wcześniej Mrowca w 86. minucie wykończył kontratak i odzyskał prowadzenie dla swojego zespołu. Dwie minuty później nowotarżanie przeprowadzili kolejną szybką akcję. Wojtanek zagrał do Łukasza, który minął bramkarza i ustalił wynik na 3:1.










!["Takich bramek nie ogląda się zbyt często". Co za trafienie [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6ab02f8a60da49_57292005.jpg)


