Piorun uderzył w samolot lecący nad Warszawą

1 godzina temu

Tuż po starcie z Lotniska Chopina doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem samolotu lecącego do Stambułu. Maszyna została trafiona przez piorun i musiała przerwać rejs. Pilot podjął decyzję o natychmiastowym powrocie do Warszawy.

Fot. Warszawa w Pigułce

Nagłe zdarzenie chwilę po starcie

Samolot wystartował około godziny 13 i już kilka minut później znalazł się w trudnych warunkach atmosferycznych. W rejonie Pruszkowa doszło do uderzenia pioruna. Choć takie sytuacje należą do rzadkości, procedury bezpieczeństwa są w takich przypadkach jednoznaczne.

Załoga zdecydowała się na powrót na lotnisko w Warszawie. Zanim jednak doszło do lądowania, maszyna przez pewien czas krążyła w rejonie Garwolina, aby zmniejszyć ilość paliwa i przygotować się do bezpiecznego przyziemienia.

Bezpieczne lądowanie i szybka reakcja

Po około 40 minutach od startu samolot bezpiecznie wylądował na Lotnisku Chopina. Cała operacja przebiegła spokojnie, bez konieczności uruchamiania procedur awaryjnych czy wsparcia służb ratunkowych.

Wstępne informacje wskazują, iż konstrukcja samolotu nie została uszkodzona. Maszyna została skierowana do szczegółowej kontroli technicznej, która ma potwierdzić jej pełną sprawność przed powrotem do regularnych rejsów.

Co dalej z pasażerami?

Podróżni nie zostali pozostawieni bez pomocy. Przewoźnik gwałtownie zorganizował dla nich alternatywny transport. Pasażerowie kontynuują podróż do Stambułu innym samolotem.

Idź do oryginalnego materiału