Piotr Niemczyk trafił do aresztu za niewykonanie prac społecznych

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Piotr Niemczyk trafił do aresztu za niewykonanie prac społecznych


Piotr Niemczyk trafił 8 września do jednostki penitencjarnej, co potwierdziła rzeczniczka Służby Więziennej ppłk Arleta Pęconek. Sąd zamienił mu miesiąc ograniczenia wolności w formie prac społecznych na 15 dni aresztu po odmowie wykonania kary. Sprawa dotyczy protestu Ostatniego Pokolenia w Warszawie z 25 maja 2025 roku.

Służba Więzienna potwierdza osadzenie

Informację o pobycie Piotra Niemczyka w jednostce penitencjarnej potwierdziła Wirtualnej Polsce ppłk Arleta Pęconek, rzeczniczka prasowa Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. Wcześniej Onet nieoficjalnie podał, iż były funkcjonariusz UOP trafił do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. Rzeczniczka potwierdziła osadzenie, ale w przytoczonej informacji nie wskazała konkretnej jednostki.

Sprawa ma źródło w proteście Ostatniego Pokolenia z 25 maja 2025 roku w Warszawie. Za blokowanie ruchu i opór wobec policji sąd skazał łącznie 26 osób na miesiąc ograniczenia wolności w formie prac społecznych. Wśród skazanych byli Piotr Niemczyk i aktywista Franciszek Kasprzak.

Odmowa wykonania kary i decyzja sądu

Niemczyk oraz Kasprzak odmówili wykonania prac społecznych. Sąd zamienił im karę ograniczenia wolności na 15 dni aresztu. Kasprzak odbył ją wcześniej, od 23 kwietnia do 8 maja 2026 roku, w więzieniu w Siedlcach.

Kasprzak przekonywał w rozmowie z Onetem, iż sytuacja Niemczyka różniła się od zachowania aktywistów siedzących na jezdni. Według jego relacji Niemczyk stał z transparentem na chodniku, a ze względu na dawny uraz nogi obawiał się usiąść. Jest to stanowisko uczestnika protestu. Prawomocna decyzja sądu pozostaje faktem, a jej wykonanie nie zależy od politycznej oceny demonstracji.

Protest nie daje prawa do bezkarności

Wolność zgromadzeń i wyrażania poglądów chroni obywatela przed samowolą władzy. Nie oznacza jednak prawa do narzucania innym własnej woli przez blokowanie drogi. Kierowcy jadący do pracy, rodzice odbierający dzieci i służby ratunkowe nie mogą być zakładnikami politycznego happeningu. Podobny spór wracał, gdy policja usuwała aktywistów blokujących drogę do Morskiego Oka.

Ostatnie Pokolenie stosowało blokady także poza Polską, a działalność jego zagranicznych struktur wywoływała poważne postępowania prawne. Pisaliśmy o zarzutach niemieckiej prokuratury wobec aktywistów klimatycznych. Każdą sprawę trzeba jednak oceniać oddzielnie, według czynu konkretnej osoby i prawa adekwatnego dla danego państwa.

Państwo musi egzekwować wyroki

Piotr Niemczyk działał w opozycji w PRL, później był zastępcą dyrektora Zarządu Wywiadu Urzędu Ochrony Państwa i podsekretarzem stanu w Ministerstwie Gospodarki. Dziś jest przedsiębiorcą oraz komentatorem spraw bezpieczeństwa. Jego życiorys nie może ani zaostrzać, ani łagodzić zasad wykonania prawomocnej kary.

Dla Polaków stawka jest prosta: prawo ma obowiązywać każdego, bez względu na środowisko, dawne zasługi i medialne poparcie. Protest może być ostry. Państwo nie może jednak akceptować zasady, iż odmowa wykonania orzeczenia staje się sposobem na jego unieważnienie.

Źródło: WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału