Piotr Sikora obronił ostatnią jedenastkę, Sokół piąty raz wywalczył puchar

nos-portal.pl 1 godzina temu

PIŁKA NOŻNA. Piąty puchar był celem piłkarzy Sokoła Ostróda. W pierwszy triumf w czwartym finałowym występie celowali zawodnicy Tęczy Biskupiec. 120 minutach bez goli i dopiero po serii rzutów z punktu karnego Wojewódzki Puchar Polski zdobyli Ostródzianie.

Ostatni rzut karny obroniony przez Piotra Sikorę zapewnił Sokołowi triumf w Wojewódzkim Pucharze Polski / Fot. Mariusz Gardecki

Finałowe starcie Wojewódzkiego Pucharu Polski między Sokołem a Tęczą w niczym – no może poza strojami obu drużyn – nie przypominało tego cóż na 3 Maja wydarzyło się 30 kwietnia w meczu IV ligi. Wtedy piłkarze strzelili 9 bramek, a z kompletem punktów z Ostródy wyjechali Biskupczanie.

W finale rozgrywek pucharowych na Warmii i Mazurach w okresie 2025/26 oba zespoły głównie postawiły na zabezpieczenie dostępu do swoich bramek. Bywało, iż jedni i drudzy czasami bronili choćby piątką zawodników przed własną szesnastką. Przed bramkami rywali było ciasno, stąd też klarownych akcji bramkowych było jak na lekarstwo.

Dla przykładu Ostródzianie pierwszy celny strzał oddali w 26. min po próbie Patryka Wieliczko. W zamkniętym z obu stron spotkaniu trochę więcej miejsca zrobili sobie piłkarze z Biskupca i pod koniec pierwszej części gry sprawdzili kilka razy Piotra Sikorę. W 41. min bramkarza Sokoła sprawdził Piotr Karłowicz, ale ostródzki golkiper pewnie złapał piłkę. Tuż przed przerwą strzału zza pola karmnego spróbował Sebastian Szypulski, ale futbolówka poszybowała kilkadziesiąt centymetrów od spojenia ostródzkiej bramki.

Pełne trybuny przy 3 Maja, ci kibice zasłużyli na puchar / Fot. Mariusz Gardecki

W drugiej części gry gospodarze od początku dali się zepchnąć do niskiej obrony. Wprawdzie pierwszy w 46. min obok słupka Tęczy strzelił Wieliczko, jednak później więcej działo się po ofensywnych akcjach zawodników z Biskupca. Najpierw dobra akcja lewą stroną Karłowicza, nikt nie sfinalizował podania. W 57. min po dalekim wykopie Mateusza Lawrenca w posiadanie piłki wszedł Karłowicz, ale z kilkunastu metrów strzelił niecelnie. Za kilka chwil Tęcza znów przed szansą, ale prostopadłe podanie Kamila Zawalicha w uliczkę nie znalazło adresata.

W końcu jednak wyśmienitą okazję mieli gospodarze, w 85. min Kacper Nowicki mógł zdobyć bramkę na wagę pucharu. „Nowik” uderzył jednak niedokładnie i trafił wychodzącego Lawrenca.

W całym spotkaniu sytuacji podbramkowych było kilka pod obiema bramkami / Fot. Mariusz Gardecki

W 90 minut wynik nie rozstrzygnął się, ale już w 90. sekundzie dogrywki po efektownej piętce Pawła Galika zrobiło się gorąco pod bramką Sokoła, ale Tęcza wywalczyło rzut rożny. W odpowiedzi Kotaro Immaida strzelił z kilkunastu metrów, niecelnie. Dodatkowe 30 minut rywalizacji, mimo iż było najbardziej efektywne i dynamiczne nie wyłoniło zwycięzcy. Dopiero rzuty z punktu karnego lepiej wykonywał zespół gospodarzy, a bohaterem ostatniej akcji, a raczej serii rzutów z punktu karnego został bramkarza ostródzkiego Sokoła Piotr Sikora. Sokół zdobył trofeum i czek na 50 tysięcy złotych.

Sokół Ostróda - Tęcza Biskupiec 0:0, 0:0 rzuty karne: 5:4
Idź do oryginalnego materiału