Mimo tego nie oderwałem się całkowicie od spraw przyziemnych i tyczących się, jakości życia na Ochocie.
Otrzymałem wiadomość od czytelnika abym się zajął sprawą remontu placu Narutowicza a w szczególności brakiem działania na tym placu.
Odpowiedziałem czytelnikowi, iż już ostatnio jak pisałem to wykonawca zrobił sobie bogaty plan na ukończenie tak małej inwestycji (chyba tylko po to, aby podnieść koszty jej i udowodnić, iż było dużo pracy) opiewający dopiero na koniec stycznia przyszłego roku.
Zdziwiony byłem i tego nie ukrywałem zwłaszcza, iż zaczęto prace w NIEDZIELĘ 12 Kwietnia z przytupem tylko po to, aby zaraz zaniechać a teraz guzdrać się z każdą czynnością chyba po to by mieszkańcy po zakończeniu nie marudzili i cieszyli się, iż wreszcie tak "op














