W piątek, 11 września, pasażerowie kolei w całej Polsce muszą liczyć się z możliwymi opóźnieniami. Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce wezwał swoich członków do przejazdu przez wszystkie przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nie większą niż 20 km/h. Polskie Linie Kolejowe ostrzegają, iż akcja może poważnie zakłócić kursowanie pociągów także 12 września.
Akcja protestacyjna ma rozpocząć się o północy z czwartku na piątek i potrwać do godz. 23.59 w piątek. Maszyniści mają zwalniać do maksymalnie 20 km/h przed każdym przejazdem kolejowo-drogowym, niezależnie od jego kategorii.
W praktyce oznacza to, iż na wielu trasach pociągi będą musiały wielokrotnie zwalniać, a następnie ponownie rozpędzać się po pokonaniu przejazdu. Wraz z upływem dnia może to powodować narastanie opóźnień.
Protest po serii niebezpiecznych zdarzeń
Maszyniści tłumaczą swoją decyzję troską o bezpieczeństwo. Bezpośrednim impulsem do przeprowadzenia akcji była tragedia, do której doszło w środę w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.
Pociąg Intercity „Koziołek”, jadący z Lublina do Szczecina, zderzył się na przejeździe kolejowo-drogowym z samochodem ciężarowym. Skład wykoleił się. W wyniku wypadku zginęła pasażerka pociągu, a kilka osób zostało ciężko rannych, w tym maszynista oraz kierowca ciężarówki.
Kolejarze od dłuższego czasu zwracają uwagę na problem bezpieczeństwa na przejazdach i domagają się zdecydowanych działań.
Została przekroczona czerwona linia – mówił w czwartek Leszek Miętek, prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych.
Podobne zdarzenie na Pomorzu
Do poważnego wypadku doszło również niedawno na Pomorzu. 3 września w Gdańsku-Lipcach pociąg Intercity zderzył się z ciężarówką, która znalazła się na przejeździe kolejowym.
Problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych ma zresztą długą historię. W regionie wciąż pamiętana jest katastrofa w Mostach pod Lęborkiem z 28 kwietnia 2011 roku.
Około godz. 17.30 na przejeździe przy ul. Kwiatowej pociąg TLK relacji Katowice–Gdynia uderzył z dużą prędkością w ciężarówkę przewożącą cegły. Siła zderzenia była ogromna – samochód ciężarowy został owinięty wokół lokomotywy. Zginęły dwie osoby znajdujące się w wagonach, a 25 osób zostało rannych. Wśród poszkodowanych byli m.in. maszynista pociągu i kierowca ciężarówki.
PLK ostrzegają przed paraliżem rozkładu
Do zapowiadanej akcji odniosły się Polskie Linie Kolejowe. Zarządca infrastruktury kolejowej ostrzega, iż realizacja protestu może doprowadzić do znaczących opóźnień pociągów pasażerskich 11 i 12 września, zarówno w ruchu lokalnym, jak i dalekobieżnym.
PLK wskazują, iż działania mogą spowodować dużą dezorganizację rozkładów jazdy i utrudnić podróżowanie setkom tysięcy pasażerów.
Pasażerowie powinni na bieżąco sprawdzać sytuację na swojej trasie oraz aktualny rozkład jazdy na Portalu Pasażera.
Polskie Linie Kolejowe zapowiadają jednocześnie analizę sytuacji i nie wykluczają wyciągnięcia konsekwencji prawnych wobec podmiotów i osób odpowiedzialnych za ewentualną destabilizację funkcjonowania sieci kolejowej.
Co to oznacza dla pasażerów?
Dla osób planujących podróż pociągiem w piątek oznacza to przede wszystkim konieczność uwzględnienia dodatkowego czasu w przejazd. Opóźnienia mogą pojawiać się stopniowo i narastać w ciągu dnia, ponieważ ograniczenie prędkości będzie obowiązywało przy wszystkich przejazdach kolejowo-drogowych.
Akcja może mieć wpływ zarówno na pociągi regionalne, jak i składy dalekobieżne. Możliwe są również opóźnienia pociągów, które rozpoczną swoje kursy dopiero po zakończeniu protestu, ze względu na wcześniejsze zaburzenia w obiegu składów i rozkładzie jazdy.
Jeśli 11 września planujemy podróż pociągiem, warto sprawdzić aktualny status połączenia bezpośrednio przed wyjazdem i – jeżeli to możliwe – zaplanować dodatkowy zapas czasu.

3 godzin temu














