PIŁKA NOŻNA. Zaledwie dwie kolejki trwała kolejna tej wiosny zwycięska passa ostródzkiego Sokoła. Po efektownej wygranej w Nidzicy u siebie Ostródzianie stracili punkty z elbląską młodzieżą.
Po tej akcji piłka wylądowała bramce gości, ale gola nie było / Fot. Mariusz GardeckiNie tak to miało wyglądać. Po efektownym zwycięstwie sprzed tygodnia w Nidzicy, gdzie piłkarze Sokoła Ostróda pokazali ofensywną moc i pewność siebie, kibice ostródzkiej drużyny ostrzyli sobie zęby na kolejne trzy punkty. Tymczasem sobotnie spotkanie 22. kolejki IV ligi przyniosło spore rozczarowanie.
Na stadionie przy ulicy 3 Maja Sokół tylko bezbramkowo zremisował z rezerwami Olimpii Elbląg. Wynik 0:0 nie oddaje jednak do końca przebiegu meczu, bo gospodarze mieli swoje momenty i byli bliscy przełamania defensywy rywali. Najwięcej emocji przyniosła sytuacja, w której piłka znalazła się w siatce gości – euforia na trybunach, ale gwałtownie została stłumiona przez decyzję arbitra, który gola nie uznał.
Ostródzianie próbowali narzucić swoje warunki gry, jednak brakowało konkretów w decydujących momentach. Z kolei młody zespół z Elbląga skupił się na destrukcji i skutecznie rozbijał ataki gospodarzy, wywożąc z trudnego terenu cenny punkt.
Sokół Ostróda - Olimpia II Elbląg 0:0















