Wydarzenia, do których doszło podczas ostatniego meczu ligi okręgowej pomiędzy Babią Górą Lipnica Wielka a KS Zakopane, wywołały szeroką dyskusję w podhalańskim środowisku piłkarskim. Dwa dni po spotkaniu klub z Zakopanego opublikował obszerne oświadczenie, w którym zaapelował o zdecydowaną walkę z agresją, wulgaryzmami oraz wszelkimi przejawami przemocy pojawiającymi się na lokalnych stadionach.
W komunikacie zatytułowanym „Bezpieczeństwo i zdrowie zawodników to nasz wspólny obowiązek” działacze KS Zakopane podkreślili, iż ich głównym celem jest zwrócenie uwagi na problem, który – ich zdaniem – od lat obecny jest na wielu boiskach regionu.
– Są takie momenty, kiedy trzeba mówić głośno – choćby wtedy, gdy inni wolą milczeć. Jako kluby sportowe jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo i zdrowie ludzi, którzy tworzą widowisko sportowe – napisano w oświadczeniu.
Przedstawiciele zakopiańskiego klubu zwrócili uwagę m.in. na agresywne zachowania części kibiców, wulgarne przyśpiewki, groźby pojawiające się zarówno na stadionach, jak i w mediach społecznościowych oraz przypadki publicznego komentowania urazów zawodników. W swoim apelu zażądali „zera tolerancji dla agresji” oraz stanowczych reakcji organizatorów spotkań na wszelkie przejawy niewłaściwego zachowania.
Jednocześnie KS Zakopane zaznaczył, iż publikowane stanowisko nie jest wymierzone w piłkarzy Babiej Góry ani nie ma na celu podważania sportowego wyniku spotkania.
„Sportowy wynik w pełni akceptujemy i gratulujemy zwycięstwa na boisku. Nie zakładamy też złej woli u zawodników drużyny przeciwnej” – podkreślono w komunikacie.

Trener Babiej Góry odpowiada
Oświadczenie wywołało jednak falę komentarzy. Wśród osób, które publicznie odniosły się do stanowiska KS Zakopane, znalazł się trener Babiej Góry Lipnica Wielka, Grzegorz Szczepaniec.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, iż w komunikacie zabrakło odniesienia do zachowań osób związanych z klubem z Zakopanego.
– Dlaczego nie napisaliście nic o zachowaniu osób związanych z waszym klubem – działaczy czy trenerów grup młodzieżowych – wobec zawodników Babiej Góry? Czy akceptujecie takie zachowania? – pytał w komentarzu.
Szczepaniec podkreślił również, iż spotkanie było prowadzone w sportowej atmosferze na boisku, a zawodnicy obu drużyn walczyli z pełnym zaangażowaniem.
Klub: „Apel nie jest atakiem na zawodników”
Na zarzuty odpowiedzieli przedstawiciele KS Zakopane. W opublikowanym komentarzu zaznaczyli, iż ich stanowisko nie było skierowane przeciwko piłkarzom Babiej Góry.
– Ani jednym słowem nie wspomnieliśmy o zawodnikach i ich negatywnej postawie w trakcie meczu. Wręcz przeciwnie – doceniamy sportową rywalizację i gratulujemy wygranej. o ile stwierdzimy podobne zachowania również w naszych szeregach, będziemy je bezwzględnie piętnować – napisano.
Głos zabrali także świadkowie
Pod wpisem pojawiły się również relacje osób obecnych na stadionie. Jeden z komentujących opisał zarówno niewłaściwe zachowania części kibiców, jak i incydenty z udziałem osób związanych z klubem z Zakopanego. Według jego relacji emocje po obu stronach momentami przekraczały granice sportowej rywalizacji.
Dyskusja gwałtownie przeniosła się na szerszy grunt i zaczęła dotyczyć nie tylko wydarzeń w Lipnicy Wielkiej, ale także problemu kultury kibicowania na lokalnych stadionach.
Poparcie z innych klubów
Apel KS Zakopane spotkał się również z głosami wsparcia. Publicznie poparcie wyraził m.in. Paweł Waksmundzki, prezes LKS Huragan Waksmund.
W swoim komentarzu podkreślił, iż w podhalańskiej piłce nie powinno być miejsca na agresję, prowokacje czy zachowania mogące prowadzić do zagrożenia zdrowia zawodników. Zaznaczył również, iż lokalne kluby od lat budują rodzinny charakter swoich wydarzeń i nie mogą pozwolić na niszczenie tego dorobku przez pojedyncze osoby.
„To problem całego środowiska”
Do sprawy odniósł się także sekretarz KS Zakopane Marek Deskiewicz. Jak zaznaczył, celem oświadczenia nie było wskazywanie winnych konkretnego zdarzenia, ale rozpoczęcie szerszej dyskusji o problemach obecnych na stadionach.
– Patologia na trybunach nie dotyczy tylko jednego meczu. Wydarzenia z Lipnicy pokazały jedynie wierzchołek góry lodowej. Przez lata często przechodziliśmy nad tym do porządku dziennego. Być może właśnie teraz ktoś musiał pierwszy powiedzieć „dość” – napisał.
Podkreślił również, iż oceną konkretnych wydarzeń boiskowych powinny zajmować się odpowiednie organy – sędziowie, komisje dyscyplinarne i związki piłkarskie – natomiast rolą działaczy, kibiców i zawodników jest wspólne budowanie bezpiecznej atmosfery wokół sportu.
Bez względu na ocenę wydarzeń z Lipnicy Wielkiej, jedno wydaje się pewne – temat bezpieczeństwa, kultury kibicowania i odpowiedzialności za atmosferę na lokalnych stadionach po raz kolejny stał się przedmiotem szerokiej debaty. A ta, jak pokazują reakcje przedstawicieli różnych klubów, wykracza daleko poza jedno spotkanie ligowe.





![[FOTO] 144 uczestników na XI Festiwalu Szachowym z okazji Dnia Dziecka w Pszczynie!](https://img.bielsko.info/2026/06/xi_festiwal_szachowy_z_okazji_dnia_dziecka_o_puchar_burmistrza_pszczyny_05_2026_e301.jpg)







