Po sześciu latach Liga Europy wraca do Poznania. Dziś przy Bułgarskiej wielki piłkarski wieczór

1 godzina temu

Na europejskie emocje tej rangi przy ul. Bułgarskiej trzeba było czekać od sezonu 2020/2021. Wówczas Lech występował w fazie grupowej Ligi Europy, rywalizując między innymi z Benficą Lizbona, Rangers FC i Standardem Liège. Tamtej jesieni poznaniakom nie udało się wywalczyć awansu do kolejnej rundy.

Teraz mistrzowie Polski ponownie znaleźli się w gronie uczestników drugich pod względem prestiżu europejskich rozgrywek klubowych. Pierwszy mecz mają już za sobą, choć nie będą go dobrze wspominać. We wrześniu przegrali na wyjeździe z Crystal Palace aż 0:4.

Dzisiejsze spotkanie będzie okazją do poprawienia nastrojów, ale zadanie nie należy do łatwych. Bayer Leverkusen to kolejny wymagający przeciwnik, z którym poznaniacy muszą zmierzyć się na początku europejskiej kampanii.

Co więcej, kibice nie będą musieli długo czekać na następny mecz międzynarodowy. Już za tydzień, 22 października, przy Bułgarskiej pojawi się angielski Sunderland. Z kolei 5 listopada Lech uda się do Lizbony na spotkanie z Benficą.

Tegoroczna edycja Ligi Europy odbywa się w zmienionej formule. Nie ma już tradycyjnych grup złożonych z czterech drużyn. Wszystkie 36 zespołów znajduje się w jednej tabeli, a każdy rozgrywa osiem spotkań z różnymi rywalami.

Lech będzie miał okazję zmierzyć się z drużynami z kilku europejskich lig. Oprócz Bayeru, Crystal Palace, Sunderlandu i Benfiki jego przeciwnikami będą belgijski Union Saint-Gilloise, węgierski Ferencváros, portugalski União Torreense oraz grecki OFI Kreta.

Nowy system sprawia, iż o awansie decyduje miejsce w zbiorczej tabeli. Osiem najlepszych zespołów przejdzie bezpośrednio do 1/8 finału, natomiast drużyny z pozycji od 9. do 24. będą walczyć o udział w tej rundzie w dodatkowych barażach. Pozostałe zakończą udział w rozgrywkach.

Dla poznańskich kibiców obecna kampania może przywoływać wspomnienia sprzed szesnastu lat. w okresie 2010/2011 Lech rozegrał swoją najbardziej udaną dotychczas edycję Ligi Europy.

Wówczas Kolejorz rywalizował w jednej grupie z Manchesterem City, Juventusem i Salzburgiem. Mimo trudnego losowania zajął drugie miejsce i awansował do fazy pucharowej.

Szczególnie pamiętne były dwa spotkania z Juventusem. Pierwsze zakończyło się remisem 3:3 w Turynie, gdzie wszystkie trzy bramki dla Lecha zdobył Artiom Rudnevs. Rewanż w Poznaniu przeszedł do historii również ze względu na pogodę. Mecz rozegrano podczas intensywnych opadów śniegu, przy temperaturze wynoszącej około minus 13 stopni Celsjusza. Bezbramkowy remis zapewnił poznaniakom dalszą grę.

Europejską przygodę Lecha zakończyła wówczas portugalska Braga, która okazała się lepsza w dwumeczu 1/16 finału.

Dzisiejsze spotkanie z Bayerem będzie również kolejnym rozdziałem historii pojedynków Kolejorza z niemieckimi klubami. Dotychczas poznaniacy mierzyli się w europejskich pucharach z MSV Duisburg, Borussią Mönchengladbach i FC Mainz.

Pierwsze takie spotkania rozegrano jeszcze w 1978 roku, kiedy Lech występował na stadionie przy Dolnej Wildzie. Później rywalizował z Borussią już na obiekcie przy Bułgarskiej. Ostatnia konfrontacja z niemiecką drużyną miała miejsce jesienią ubiegłego roku i zakończyła się remisem 1:1 z Mainz.

Dotychczas Kolejorz nie zdołał odnieść zwycięstwa nad niemieckim przeciwnikiem w europejskich rozgrywkach.

W obecnym sezonie stawką jest nie tylko sportowy prestiż. Każdy zdobyty punkt może przybliżyć Lecha do kolejnej fazy Ligi Europy, a dobre wyniki mają również znaczenie dla klubowego rankingu UEFA, wpływającego na rozstawienie w przyszłych eliminacjach.

W poprzednich dwóch edycjach dziewięć lub dziesięć punktów wystarczało do zajęcia ostatniego miejsca premiowanego dalszą grą. Nie daje to jednak gwarancji, iż podobny dorobek będzie wystarczający również w tym sezonie.

Przed Lechem seria trudnych spotkań, ale jednocześnie przed poznańskimi kibicami wyjątkowa jesień. W najbliższych tygodniach na Enea Stadionie pojawią się drużyny znane z występów w najmocniejszych europejskich ligach.

Pierwsza z nich przyjedzie już dziś. Bayer Leverkusen rozpocznie serię domowych meczów Kolejorza w Lidze Europy, na których powrót Poznań czekał sześć lat.

Idź do oryginalnego materiału