Kaliscy szczypiorniści rozpoczęli przygotowania do rozgrywek 2026/27, które będą wyjątkowe. Po wakacyjnej przerwie zawodnicy NETLAND MKS Kalisz wrócili do treningów. Oprócz rywalizacji w ORLEN Superlidze Kaliszan czeka także historyczny debiut w europejskich pucharach.
Pierwsze tygodnie to przede wszystkim budowanie formy i zgrywanie zespołu z nowymi zawodnikami. Kapitan drużyny Dawid Fedeńczak przyznał, iż okres przygotowawczy nie należy do najłatwiejszych, ale to właśnie teraz powstaje forma, która będzie procentować przez cały sezon. Dodał również, iż występ w europejskich pucharach jest nagrodą za ubiegłoroczne wyniki i szansą na zdobycie cennego doświadczenia.

"Już w poprzednim sezonie było widoczne, ze był on mocno wyrównany. Jeden dwa mecze zaważały czy piąłeś się w górę czy spadałeś. KAżdt mecz jest ważny, tak jak to pokazał poprzedni seozon. Potnięcie na meczu z zespołami niżej notowanymi teoretycnzie może zepchnąć z play-offów czy też z pozycji 6 i wyżej. Pozycja 7,8 daje prawdopodobnie oczywiście dwumecz z Kielcami i Płocki, który jest naprawdę trudny. Trzeba dawać z siebie sto procent" - powiedział radiuCENTRUM Dawid Fedeńczak, kapitan NETLAND MKS Kalisz.

Nowy sezon będzie jeszcze bardziej wymagający również z powodu zmian w ORLEN Superlidze. Od rozgrywek 2026/2027 liga liczyć będzie dwanaście zespołów, dlatego każdy zdobyty punkt może mieć duże znaczenie. Tymczasem już we wtorek o godzinie 11:00 Kaliszanie poznają swojego rywala w EHF Cup. Losowanie będzie transmitowane na kanale YouTube Europejskiej Federacji Piłki manualnej.
Autor:



















