Jednym z założeń strefy było nie tylko zwiększenie rotacji pojazdów w centrum, ale też uporządkowanie parkowania. Od października 2016 roku w obrębie Strefy Płatnego Parkowania, czyli Starego Miasta i najbliższej okolicy, parkować można wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych, czyli w miejscach oznaczonych białymi liniami i znakami pionowymi wskazującymi, iż parkowanie jest płatne.
W okresach zwiększonego ruchu w obrębie starówki, czyli np. przy okazji weekendów czy okresu otwarcia Płockich Ogrodów Światła, ruch samochodów w centrum jest coraz większy, a niektórzy kierowcy gorączkowo szukają miejsca by zostawić swój pojazd. Niektóre miejsca kuszą, jak chociażby to na przeciwko Małachowianki. Kierowcy widzą jeden zaparkowany pojazd i ustawiają się zaraz za nim. Problem polega na tym, iż tam parkować nie można. Sypią się więc wezwania do złożenia wyjaśnień w siedzibie straży miejskiej - na raz, tylko w tym jednym miejscu, nieprawidłowo zaparkowanych może być choćby kilkanaście pojazdów.
- Trudno mi powiedzieć jaka jest konkretna liczba wystawionych powiadomień dotyczących tego miejsca tego konkretnego dnia. Na pewno jest jest ich sporo i to się dzieje każdego dnia. Zdarza się nawet, iż kierowcy, którzy tam zaparkują, wykupią bilet. Potem są zdziwieni dlaczego muszą zapłacić mandat. Tłumaczymy wtedy, iż mandat nie jest za nieopłacenie parkingu, a zaparkowanie w niewłaściwym miejscu
- mówi st. insp. Jolanta Głowacka, rzeczniczka prasowa płockiej straży miejskiej.
Takich miejsc jest więcej. Zdarza się na przykład, iż kierowcy aut osobowych zaparkują kawałek wcześniej - na miejscu przeznaczonym dla motocykli. To także jest wykroczenie.
Co ważne - nie zawsze na miejscu musi być patrol straży miejskiej. Zdarza się, iż ten akurat jest zajęty inną interwencją. Nie ma jednak przeszkód by wystawić wezwanie na podstawie zapisu monitoringu - to też się dzieje. Straż miejska ma dostęp do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.
- To są mieszkańcy Płocka, gdzie od lat się o tym mówi, ale i turyści, którzy tłumaczą się, iż nie wiedzieli albo mają małe dzieci i chcieli zaparkować jak najbliżej
- obrazuje Głowacka.
Mieszkańcy Płocka i okolic mogą stawić się w siedzibie straży miejskiej przy ul. Otolińskiej i złożyć wyjaśnienia. W zależności od ich wiarygodności strażnicy wystawią mandat lub skończy się pouczeniu. Ci, którym przyjazd do Płocka się nie do końca kalkuluje, mogą złożyć wyjaśnienia drogą mailową. jeżeli strażnik zdecyduje się wystawić mandat, kierowca zapłaci 100 złotych i dostanie 1 punkt karny.
Warto sobie przyswoić, iż przy każdym wjeździe do starówki jest charakterystyczny niebieski znak, symbol d-40. Oznacza to strefę zamieszkania, w której po pierwsze:
- pieszy ma zawsze pierwszeństwo ruchu,
- obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h,
- parkować można tylko w wyznaczonych miejscach.
Takie miejsca są wyraźnie oznaczone białymi liniami, a choćby jeżeli przysłoni je śnieg, to wcąż są duże, niebieskie znaki z symbolem "P".












