Po wielu latach znowu pojawiło się w sanktuarium maryjnym. Parafianie są wdzięczni proboszczowi i bardzo szczęśliwi

1 godzina temu

Po kilkudziesięciu latach udało się odbudować źródełko przy Sanktuarium Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny w Borku Wielkopolskim. Tak się szczęśliwie złożyło, iż z wody mogli juz korzystać wierni, uczestniczący w wielkim odpuście parafialnym.
To legendarne miejsce na Zdzieżu, przez wiele lat pozostawało jedynie wspomnieniem, legendą przekazywaną kolejnemu pokoleniu mieszkańców. Teraz ponownie odzyskało swój dawny charakter i - jak zapewnia proboszcz ks. Tadeusz Lorek -może służyć wiernym: parafianoim, pielgrzymom oraz innym gościom, którzy odwiedzają sanktuarium maryjne.

Parafianie, którzy od dawna oczekiwali na odbudowę źródła, są wdzięczni proboszczowi ks. Tadeuszowi Lorkowi, gdyż to on przyczynił się do odzyskania legendarnego, kultowego miejsca swoją pracą i poświęceniem.

Wielu pielgrzymów przybywających do Borku Wielkopolskiego zna historię cudownego źródła, ale nie wszyscy wiedzą, jak wielkie znaczenie miało ono dla rozwoju sanktuarium.
Według wielowiekowej tradycji właśnie przy źródle znajdującym się na Zdzieżu Matka Boża objawiła się Janowi Żołędnikowi. Mężczyzna miał utracić wzrok, a po spotkaniu z Maryją odzyskać zdrowie. Wieść o tym wydarzeniu gwałtownie rozeszła się po okolicy. Na Zdzież zaczęli przybywać ludzie chorzy, cierpiący i szukający pomocy.
Źródło przez wiele lat było celem pielgrzymek. Wierni zabierali wodę do swoich domów, wierząc, iż dzięki temu - przez wstawiennictwo Matki Bożej mogą otrzymać potrzebne łaski.

Idź do oryginalnego materiału