Dyskusję wywołał kolejny apel Stowarzyszenia Komunikacja.org w sprawie utworzenia na północy regionu bazy serwisowej pociągów. Zarząd województwa uważa, iż wystarczy jedna baza w Czerwieńsku. Część radnych mówi jednak jasno, iż taki model od początku będzie kulawy.
Tomasz Gierczak z Koalicji Obywatelskiej przyznał, iż po zapoznaniu się z argumentami stowarzyszenia uważa je za zasadne. - Dla mnie osobiście są to argumenty uzasadnione. Zaraz potem przeszedł do rzeczy, która dla mieszkańców Gorzowa jest najważniejsza, czyli codziennej praktyki. Padły słowa, które najlepiej pokazują absurd tej koncepcji - ja nie uważam, iż byłoby to celowe, gdyby do wymiany żarówki pociąg jechał faktycznie 240 km w obie strony do Czerwieńska - mówił radny Tomasz Gierczak.
Gierczak mówił też wprost, iż największą bolączką kolei na północy są awarie. I właśnie dlatego temat bazy serwisowej w Gorzowie albo w północnej części regionu nie jest technicznym detalem dla kolejarzy, tylko sprawą, która może zdecydować o tym, czy pasażer znów utknie w drodze.
Studenci jechali do Gorzowa 4,5 godziny
W tej samej rozmowie padł przykład, który pokazuje skalę problemu lepiej niż urzędowe prezentacje. Tomasz Gierczak opisał sytuację studentów wracających z Zielonej Góry do Gorzowa. - Pojawiła się komunikacja zastępcza i nie było nigdzie informacji. Pociąg powinien wyjeżdżać 18.30, wyjechał 19.30. Dlaczego? Bo konduktora nie było. Finał był taki, iż - podróż trwała 4,5 godziny - relacjonował radny KO.
Padł też drugi konkret. Gierczak mówił, iż pasażerowie wracający ze Zbąszynka czekali dokładnie 155 minut, aż autobus zastępczy z Zielonej Góry dojedzie na miejsce. W takich historiach nie chodzi już o politykę ani o spór między północą i południem województwa. Chodzi o zwykłych ludzi, którzy chcą wrócić do domu i po raz kolejny słyszą, iż coś się wysypało.
Padła kwota około 60 milionów złotych
Mocny wątek dołożył też Roman Jeboński z Prawa i Sprawiedliwości. Opowiadał o posiedzeniu Komisji Gospodarki, na którym obecny był nowy prezes tworzonej spółki. Według relacji radnego prezes wyraźnie powiedział, iż Czerwieńsk jest zakładany jako główna i jedyna baza do naprawy oraz konserwacji taboru. Ale najciekawsze padło chwilę później.
Jeboński mówił, iż zapytał prezesa, dlaczego spółka mówi o budowie własnej bazy, skoro wcześniej padały zapewnienia o korzystaniu z istniejącej infrastruktury. Jak relacjonował - prezes autorytatywnie stwierdził, iż my musimy wybudować hale. Potem padła kwota - ona będzie kosztowała mniej więcej około 60 milionów złotych - mówił radny Prawa i Sprawiedliwości.
To zmienia całą rozmowę. jeżeli i tak trzeba będzie budować własną halę za dziesiątki milionów złotych, pytanie o dodatkowe zaplecze na północy przestaje być fanaberią. Staje się pytaniem o to, czy nowa spółka naprawdę ma być szyta pod całe województwo, czy znów głównie pod jego południową część.
Gorzów boi się, iż znów zostanie z niczym
Marek Halasz z PSL mówił, iż właśnie teraz jest moment, by ten temat rozstrzygnąć, bo spółka ma jeszcze cztery lata na przygotowanie się do przejęcia przewozów. W jego ocenie brak częściowego zaplecza na północy sprawi, iż dla pasażerów kilka się zmieni. Mówił też, iż przy planowanym połączeniu z Gorzowa do Poznania naturalne byłoby to, by skład kończący bieg można było obsłużyć właśnie tutaj, a nie wysyłać go za każdym razem do Czerwieńska.
Halasz przypomniał też, jak dziś wygląda odbiór przewoźnika przez pasażerów. Mówiąc o wcześniejszych tłumaczeniach prezesa Polregio, stwierdził - bardziej mówić, iż nie mam waszego płaszcza i co mi zrobicie. To jego ocena, ale dobrze oddaje nastroje wielu pasażerów, którzy od dawna nie wierzą już w zapewnienia, iż tym razem wszystko będzie działało.
Co dalej z bazą dla pociągów na północy regionu?
Na razie nie ma decyzji, ale padła zapowiedź dalszych rozmów. Tomasz Gierczak mówił, iż radni sejmiku powinni doprowadzić do spotkania z Departamentem Infrastruktury Transportowej i Tomaszem Drostem ze Stowarzyszenia Komunikacja Org. Jego zdaniem - wymiana pism do niczego nie doprowadzi. Dodał też, iż trzeba to skonfrontować z faktycznymi danymi finansowymi.
To chyba najważniejszy wniosek po tej dyskusji. W Gorzowie nikt nie chce już słuchać ogólników o nowym otwarciu w kolei. Mieszkańcy od lat widzą awarie, zastępcze autobusy i połączenia, którym trudno ufać. jeżeli nowa spółka ma naprawdę coś zmienić, musi zacząć od odpowiedzi na jedno proste pytanie - czy północ województwa dostanie realne zaplecze, czy znowu usłyszy, iż ma cierpliwie czekać?

2 godzin temu









![Kolejny pożar w gminie Goworowo. Ogień w Michałowie nie był przypadkiem [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/0ebcc6e0-da80-4f8d-b5d5-2c230697bcdd.jpeg)




