Kanada wydała w roku fiskalnym 2024–25 ponad 722 miliony dolarów na opiekę zdrowotną dla osób ubiegających się o azyl w ramach Interim Federal Health Program (IFHP) – tymczasowego federalnego programu zdrowotnego. To dane z raportu Parliamentary Budget Office (PBO), o których w maju 2026 r. pisał National Post. Całkowite koszty programu, uwzględniające także osiedlonych uchodźców, zbliżyły się do 822–896 milionów dolarów.
Szczególnie bulwersujące są szczegóły: według PBO około 74 tysiące osób z „failed claims” (odrzuconymi wnioskami o ochronę) wciąż korzystało z pełnych świadczeń programu. Blisko jedna trzecia z nich miała już nakazy deportacji. Wielu pozostaje w systemie latami dzięki apelacjom, procedurom ryzyka (PRRA) i ogromnym zaległościom w rozpatrywaniu spraw. W grudniu 2025 r. czekało ponad 300 tysięcy wniosków azylowych, a 65 procent z nich dłużej niż rok.
Program pokrywa nie tylko podstawową opiekę (lekarze, szpital, badania, karetki), ale także świadczenia dodatkowe: leczenie stomatologiczne, leki, okulista, poradnictwo psychologiczne, fizjoterapię, opiekę domową i inne. Koszty świadczeń dodatkowych wystrzeliły: z około 95 milionów w 2019–20 do 457 milionów w 2024–25. Same wydatki na “pilną stomatologię” wzrosły z 30 milionów do 257 milionów dolarów w ciągu pięciu lat. Średni koszt podstawowej opieki dla osoby ubiegającej się o azyl wynosił około 724 dolarów rocznie – osiem razy więcej niż dla osiedlonych uchodźców (97 dolarów).
Tymczasem zwykli Kanadyjczycy zmagają się z systemem, który od lat pęka w szwach. Miliony nie mają lekarza rodzinnego, czasy oczekiwania na specjalistów liczy się w miesiącach, a od 2018 roku ponad 100 tysięcy osób zmarło w kolejkach do opieki. W tym samym kraju rozbudowuje się MAID – medycznie wspomaganą śmierć – jako odpowiedź na cierpienie i niedobory systemu.
Konserwatywna krytyk polityki imigracjyjnej Michelle Rempel Garner wielokrotnie wskazywała, iż program rozrósł się z programu dla prawdziwych uchodźców z terenów konfliktów do programu dla osób z nieudokumentowanymi lub odrzuconymi wnioskami. Wzrost kosztów od 2016 roku był dramatyczny. PBO prognozował dalszy wzrost: program miał zbliżyć się do miliarda w kolejnym roku i przekroczyć 1,5 miliarda do 2029–30, choć rząd próbował wprowadzać skromne dopłaty (copay) do części świadczeń.
Rząd później częściowo wycofywał się z tych ograniczeń . Każdy dodatkowy miesiąc opóźnień w systemie azylowym oznacza dziesiątki milionów dodatkowych kosztów.















