Piłkarze NKP Podhale Nowy Targ wykorzystali przerwę w rozgrywkach ligowych i rozegrali mecz sparingowy z Wisłą Kraków. Spotkanie odbyło się w centrum treningowym „Białej Gwiazdy” w Myślenicach, a nowotarżanie wygrali 3:1 i – co ważne – było to zwycięstwo w pełni zasłużone.
Podhale swój mecz ligowy z Sokołem Kleczew przełożyło ze względu na powołanie do reprezentacji Polski U-19 Antoniego Burkiewicza (przepisy dopuszczają taką możliwość), a iż przerwę reprezentacyjną miała także Wisła, oba zespoły zdecydowały się ten czas wykorzystać na grę kontrolną.
Od pierwszych minut nowotarżanie grali tak, jak przyzwyczaili do tego w meczach ligowych – wysokim pressingiem, dużą intensywnością i odwagą w odbiorze piłki na połowie rywala. I to bardzo gwałtownie przyniosło efekty. Podhale w niczym nie ustępowało wyżej notowanemu rywalowi, a momentami było zespołem po prostu lepszym.
Już w 9. minucie po kombinacyjnie rozegranym rzucie rożnym i dośrodkowaniu Adama Chojeckiego, Bartosz Kurzeja precyzyjnym strzałem głową otworzył wynik spotkania. W 20. minucie ten sam zawodnik przejął piłkę około 25 metrów od bramki Wisły, uderzył mocno z dystansu, a mimo interwencji Mateusza Brody piłka wpadła do siatki i Podhale prowadziło 2:0.

Wisła w pierwszej połowie nie stworzyła wielu klarownych sytuacji, ale w 38. minucie po prostopadłym podaniu z głębi pola Ardit Nikaj wygrał pojedynek sam na sam z Maciejem Styrczulą i zdobył bramkę kontaktową.
Po przerwie trener Podhala zmienił całą jedenastkę, z kolei szkoleniowiec Wisły dokonywał zmian stopniowo, wprowadzając na boisko coraz więcej zawodników z podstawowego składu. To znalazło odzwierciedlenie w przebiegu gry, bo w drugiej połowie inicjatywa była już częściej po stronie gospodarzy. Kilka razy zrobiło się groźnie w polu karnym Podhala, ale bardzo pewnym punktem między słupkami był Dorian Frątczak.
Podhale nastawiło się na kontrataki i w 80. minucie jeden z nich przyniósł trzeciego gola. Długie podanie w boczny sektor trafiło do Patryka Kupczaka, który niemal z linii końcowej zagrał wzdłuż bramki. Piotr Giel uprzedził obrońcę, trącił piłkę głową, bramkarz ją odbił, ale wprost pod nogi Marcinho, który z bliska dopełnił formalności i ustalił wynik meczu na 3:1.

Zwycięstwo z pierwszoligowcem, choćby jeżeli rywal nie zagrał w optymalnym składzie, i tak musi budzić szacunek – tym bardziej, iż Podhale szczególnie w pierwszej połowie zaprezentowało się bardzo dobrze organizacyjnie, intensywnie i odważnie w grze bez piłki.
Wisła Kraków – NKP Podhale Nowy Targ 1:3 (1:2)
Bramki: Nikaj 38 – Kurzeja 9, 20, Marcinho 80
Wisła: Broda – Uryga (60 Giger), Mikulec, Baniowski (46 Duarte), Carbó, Igbekeme (46 Ertlthaler), Omić (79 Baniowski), Božić – Nikaj oraz inni.
Podhale Nowy Targ:
I połowa: Styrczula – Salak, Kumorek, Seweryn – Peña, Václavik, Lelito, Lipień – Chojecki, Hamed – Kurzeja.
II połowa: Frątczak – Łukasz, Voško, Kozarzewski – Kupczak, Mikołajczyk, Purcha, Rubiś, Marcinho, Cielemęcki – Giel.
Żółte kartki: Biedrzycki – Hamed, Voško.
Sędziował: Maciej Górski (Kraków).















