Piłkarze Podhala Nowy Targ rozegrali jedno z najlepszych spotkań w ostatnich tygodniach, remisując na wyjeździe 2:2 z liderującym Zniczem Pruszków. Nowotarżanie pokazali odwagę, jakość w ofensywie i charakter, odrabiając straty w końcówce meczu. Choć był to już piąty z rzędu remis podopiecznych Tomasza Kuźmy, tym razem podział punktów ma szczególną wartość. Podhale nie tylko przedłużyło serię spotkań bez porażki do sześciu, ale przede wszystkim udowodniło, iż potrafi jak równy z równym rywalizować z najlepszymi zespołami Betclic 2. Ligi.
Od pierwszych minut goście pokazali, iż nie zamierzają ograniczać się do defensywy. Po szybkiej kontrze Marcinho zagrał wzdłuż bramki do Sobczaka, ale w ostatniej chwili interweniował obrońca. Chwilę później dwukrotnie próbował Kubik – najpierw został zablokowany, a następnie chybił. Gorąco pod bramką Znicza było również po rzucie rożnym.
W 13. minucie, po dograniu Kubika, nieczysto w piłkę trafił Marcinho. Dwie minuty później fatalny błąd popełnił Seweryn, który nieudanie zgrywał piłkę głową do bramkarza. Z prezentu nie skorzystał jednak Proczek, pudłując w doskonałej sytuacji. W 20. minucie ponownie groźnie zaatakowało Podhale, ale strzał Kubika został zablokowany.
Przewaga nowotarżan przyniosła efekt w 26. minucie. Sobczak wywalczył piłkę przed polem karnym, dograł do Rubisia, a ten zagrał wzdłuż bramki. Sobczak podążył za akcją i z bliska skierował piłkę do siatki. euforia gości trwała jednak niespełna dwie minuty. Pozostawiony bez odpowiedniego krycia Kazimierczak precyzyjnym strzałem w górny róg doprowadził do wyrównania.
Podhale przez cały czas stwarzało okazje. W 33. minucie po kontrze Sobczak wyłożył piłkę Kubikowi, ale jego strzał z 10 metrów zablokował obrońca. Pięć minut później Talar odebrał piłkę rywalom, wbiegł w pole karne i zagrał spod linii końcowej, jednak Sobczak nie zdołał sięgnąć futbolówki.
W 42. minucie gospodarze wykorzystali swoją szansę. Kazimierczak dokładnie dograł z bocznego sektora boiska, a Głowiński ze stoickim spokojem wykończył akcję, dając Zniczowi prowadzenie 2:1. Minutę później gospodarze mogli podwyższyć wynik, ale tym razem Podhale uratował słupek.
Po zmianie stron nowotarżanie ponownie ruszyli do ataków. Po jednym z rzutów rożnych znów zakotłowało się w polu karnym Znicza, ale kolejne próby strzałów blokowali obrońcy gospodarzy. Niedługo później na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Kumoch, jednak piłka trafiła wprost w ręce bramkarza.
Znicz coraz wyraźniej oddawał inicjatywę Podhalu, zmuszając gości do prowadzenia ataku pozycyjnego i wyczekując okazji do kontrataków. W 53. minucie po kapitalnym uderzeniu Voski z rzutu wolnego z około 30 metrów świetną interwencją popisał się bramkarz gospodarzy. Z kolei w 60. minucie, po rzucie rożnym Znicza, Podhale przed stratą trzeciego gola uratował Frątczak.
Nowotarżanie nie rezygnowali z prób odrobienia strat, wywalczając serię stałych fragmentów gry. W 71. minucie po świetnej akcji oskrzydlającej Talar dograł do Nowaka, który w gąszczu nóg obrońców zdołał oddać strzał, ale zbyt lekki, by zaskoczyć bramkarza.
W 85. minucie nowotarżanie dopięli jednak swego! Marcinho wypracował sobie pozycję do strzału w polu karnym, a po jego uderzeniu tor lotu piłki zmienił jeszcze Sobczak, zaskakując bramkarza gospodarzy. Było 2:2!
Podhale poszło za ciosem. Chwilę później strzał Surzyna znakomicie obronił golkiper Znicza, a w 87. minucie Vosko z rzutu wolnego z około 18 metrów trafił w mur. Jeszcze w doliczonym czasie gry okazję miał Lipień, ale jego zbyt lekkie uderzenie nie sprawiło problemów bramkarzowi.
Ostatecznie Podhale wywiozło z Pruszkowa niezwykle wartościowy punkt. I choć seria remisów nowotarżan wydłużyła się do pięciu spotkań, tego wyniku nie sposób oceniać wyłącznie przez pryzmat kolejnego podziału punktów. Na boisku lidera zespół Tomasza Kuźmy zaprezentował się z bardzo dobrej strony, przez długie fragmenty dyktował warunki gry, a w trudnym momencie potrafił znaleźć w sobie siłę, by odrobić straty.
Znicz Pruszków – NKP Podhale Nowy Targ 2:2 (2:1)
0:1 Sobczak 26, 1:1 Kazimierczak 28, 2:1 Głowiński 41, 2:2 Sobczak 86
Znicz: Napieraj – Hołuj, Pawlik, Barnowski, Jach, Proczek, Ochronczuk, Głowiński (71 Mazurek), Kazimierczak (81 Szafrański), Borecki, Zawistowski (89 Bartosiewicz)
Podhale: Frątczak – Seweryn, Vosko, Seweryś, Talar (81 Lipień), Kumoch (81 Mikołajczyk), Nowak, Rubiś (65 Baniowski), Marcinho, Sobczak, Kubik (65 Surzyn)
Żółte kartki: Kazimierczak, Pawlik.
sędziował: Lewandowski Zabrze).







![KORONA KIELCE – RADOMIAK RADOM [RELACJA]](https://radiokielce.pl/wp-content/uploads/2026/09/MGM0525.jpg)





