
O tym, iż pomagać innym warto i trzeba, przypominali uczestnicy podsumowania akcji charytatywnej ,,Mikołajkowe pomaganie”, która po raz kolejny zorganizowana została dla podopiecznych Stowarzyszenia ,,Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie”. W środę, 25 marca w gościnnych progach Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych im. Kazimierza Pułaskiego w Częstochowie zgromadzili się przedstawiciele Stowarzyszenia, pomysłodawcy akcji oraz niektórzy z darczyńców. Po raz kolejny podkreślono wielką wartość społeczną całej akcji.
Stowarzyszenie ,,Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie” od 1999 roku prowadzi w Częstochowie Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla Dzieci. I to właśnie na rzecz przebywających tam porzuconych, chorych i osamotnionych podopiecznych ośrodka, małych dzieci w wieku od 0 do 4 lat, prowadzona jest akcja ,,Mikołajkowe pomaganie”, którego pomysłodawczynią i inicjatorką jest Irmina Klimek, wolontariuszka w prowadzonym przez Stowarzyszenie ośrodku:
– Ta akcja to jest moje dziecko, to jest mój pomysł. Trwa to już 5 lat. Zaczęło się bardzo niewinnie od zrobieniu placu zabaw dla ośrodka. Potem doszły Dzień Dziecka, a następnie akcje Mikołajkowe. Akcje Mikołajkowe są z nami już 5 lat. Co roku placówek, które biorą udział przybywa, jest nas coraz więcej. No i to cieszy.
O środowym wydarzeniu opowiedziała wiceprezes Stowarzyszenia ,,Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie” Magdalena Balcerek-Motyl:
– W tym roku odbyła się piąta edycja “Mikołajowego pomagania”. Organizatorami tej akcji jest właśnie Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Częstochowie oraz pani Irmina Klimek, która jak się okazało jest absolwentką tej szkoły. Dlatego też to miejsce zostało wybrane, aby podziękować tym wszystkim, którzy wzięli udział w tej akcji. Dużo szkół częstochowskich, średnich, szkoły podstawowe, przedszkola, jak i również z regionu. Panie się tak fajnie podzieliły, ponieważ pani wicedyrektor ZSM-E, pani Ewa Teperska tutaj zadziałała bardziej w mieście, a pani Irmina Kminek z racji tego, iż zamieszkuje tereny pod Częstochową, no wybrała sobie na cel wszystkie takie ościenne miejscowości pod Częstochową. Fajnie, akcja nabiera tempa, jest to już piąta edycja, więc większość osób już zna tą akcję i z roku na rok jest coraz więcej osób, które pomagają, pomagają dzieciakom na Michałowskiego 30b.
Dumnym współorganizatorem akcji pomocowej dla podopiecznych Stowarzyszenia jest Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych im. Kazimierza Pułaskiego. Wicedyrektor placówki Ewa Teperska przypomniała okoliczności rozpoczęcia współpracy przy organizacji wydarzenia:
– Razem z Panią Prezes, Wiceprezes i Panią Irminą starałyśmy się właśnie odtworzyć sobie całą tą historię, jak to się wszystko zaczęło. A zaczęło się dokładnie myślę 5 lat temu. Ja wtedy trafiłam na Facebooku na ogłoszenie Pani Irminy, która robiła tą zbiórkę, jako taka osoba prywatna, dla Stowarzyszenia. Wtedy nasza szkoła się przyłączyła, przekazała dary, uczniowie bardzo też hojnie podeszli do tematu i zebraliśmy dużo fajnych rzeczy, które przekazaliśmy Stowarzyszeniu. A potem przyszedł mi do głowy taki pomysł, adekwatnie dlaczego my nie moglibyśmy też pomóc i też być współorganizatorem tej zbiórki. I zaproponowałam taki właśnie ten mój pomysł pani Irminie, pani Magdalenie Balcerek-Motyl i tak razem doszłyśmy do tego, iż w sumie tak, czemu nie. I myślę, iż biorąc pod uwagę, iż stała się ona już taką dosyć rozpoznawalną akcją, o której już bardzo wiele instytucji wie, te instytucje nam ufają, wiedzą jak to wszystko jest, jak to wszystko wygląda. To myślę, iż będzie kontynuowana na pewno w kolejnych latach.
Wśród uczestników wydarzenia była przedstawicielka zaangażowanej społeczności z Gminy Mstów Justyna Cierpiałowska, która opowiedziała kto i w jaki sposób pomagał w akcji:
– Mamy okazję, dzięki wspaniałej Irminie, pomagać przy tej akcji. Ona była wspierana przez nas w ramach przedszkola w Wancerzowie, szkoły w Mstowie, OSP w Mstowie, młodzieżowej drużyny pożarniczej w Mstowie i w ich imieniu tutaj dzisiaj się zjawiłam. To były akcje zbiórkowe. Rodzice, dzieci, społeczność, nasza lokalna włączyła się. Były zbiórki właśnie w ośrodkach, placówkach szkolnych. OSP się dołączyło swoją cegiełką, właśnie drużyna pożarnicza również, także przywieźli dary. To były wszelakie rzeczy, tak jak było wskazane na plakacie, potrzebne: pieluszki, pampersy, odzież, także żywność, to też jest bardzo ważne. Także duże, duże paczki przygotowaliśmy wspólnie.
Wiceprezes Stowarzyszenia ,,Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie”, Magdalena Balcerek-Motyl przypomniała jaki charakter ma działalność Stowarzyszenia i do kogo jest kierowana:
– Stowarzyszenie prowadzi Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla dzieci do 4 roku życia. Przyjmujemy dzieci z całej Polski, dzieci z obciążeniami zdrowotnymi. Głównie są to dzieci na skierowania z Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej, bądź Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie. Dzieci umieszczone są przez sądy u nas w placówce, głównie ze środowisk patologicznych. Dzieci mocno obciążone, króluje płodowy zespół alkoholowy, więc wszystkie te jednostki chorobowe, które są do tej choroby przypinane, ale też różne inne jednostki chorobowe, wady serca, zespoły downa. Są to maluszki, więc stawiamy na wczesną diagnostykę, mocną prężną rehabilitację, wszelakiego rodzaju wsparcie terapeutyczne. Przynosi to naprawdę efekty, bo bardzo często choćby w ostatnich kilku miesiącach troje dzieci z placówki umieściliśmy w rodzinach zastępczych.
Ze względu na specyfikę swojej działalności, Stowarzyszenie ,,Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie” potrzebuje ciągłego, różnorodnego wsparcia. Prowadzony przez Stowarzyszenie Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla Dzieci może przyjąć, zgodnie z kontraktem z NFZ, 25 dzieci. Jak zaznaczają przedstawiciele placówki, zawsze jest kolejka małych pacjentów oczekujących do przyjęcia.


5 godzin temu













