Podziękowano za chleb i wspólnie się bawiono

47 minut temu
Zdjęcie: Podziękowano za chleb i wspólnie się bawiono


Dożynki Gminy Masłów, które odbyły się w amfiteatrze „Szklanego Domu” w Ciekotach, to prawdziwe święto dla osób ceniących regionalne tradycje. Niedzielne (16 sierpnia) wydarzenie otworzył barwny korowód oraz msza święta, podczas której dziękowano za tegoroczne plony.

Dla wielu osób dożynki, to wspomnienia dawnych czasów i podtrzymywanie tradycji.

– Ja jestem emocjonalnie bardzo związana z tradycjami ludowymi. Wychowałam się z babcią, która cały czas je kultywowała. Przyjeżdżam tutaj dla wspomnień, dla tej łezki w oku, bo uważam, iż tradycja naszego regionu to niesamowity skarb, który warto pielęgnować. Tutaj to właśnie się dzieje – mówiła pani Karolina, jedna z uczestniczek uroczystości.

W programie tegorocznych dożynek były m.in. występy artystów z gminy Masłów, konkurs na najpiękniejszy wieniec dożynkowy oraz konkurs kulinarny pod hasłem „Na płachcie po siecieniu”.

Źródło: Gmina Masłów

Jak wspomina jedna z pań z Koła Gospodyń Wiejskich Dolinianki z Doliny Marczakowej, w dożynkach w Ciekotach biorą udział co roku, od kiedy ich koło istnieje. W tym roku na odbywający się podczas uroczystości konkurs kulinarny KGW przygotowało potrawę „syta kaczka w ziemniaczanym pancerzu”. Gospodynie przyznają, iż konkurencja w konkursie jest duża, bo każde koło ma swoje dania według sprawdzonych i tradycyjnych przepisów.

Michał Markowicz z jury zdradza, iż potrawy konkursowe przygotowywane przez Koła Gospodyń Wiejskich są szansą na odkrycie dawnych smaków regionalnych.

– Próbowaliśmy już kaczki w cieście ziemniaczanym, w postaci przypominającej kartacze. Był też „garus” ze śliwek, czyli zupa owocowa, którą często się u mnie w domu jadło – wspomina kucharz.

– Bardzo mocno skupiamy się na tradycji, żeby to były potrawy, które naprawdę kiedyś były przynoszone dla ciężko pracujących w polu chłopów – podkreśla Michał Markowicz.

Wieczór zakończył się koncertem zespołu Terra Folk oraz występem Gosi Andrzejewicz oraz potańcówką z Kapelą Ciekoty.

Autor: Malina Jarmołowicz

Idź do oryginalnego materiału