Noc z czwartku na piątek (22/23 stycznia) przyniesie temperatury od około -9,5°C do -9°C, przy temperaturze odczuwalnej spadającej do -16°C i -17°C. Wiatr umiarkowany i dość silny, 16–18 km/h, w porywach do około 30 km/h, będzie dodatkowo potęgował chłód. Ciśnienie w granicach 1010–1011 hPa. Miejscami możliwe słabe opady śniegu.Rano temperatura utrzyma się na poziomie -9°C do -8°C, odczuwalnie około -15°C. Wiatr przez cały czas umiarkowany, z kierunków północnych, do 18 km/h. W ciągu dnia nastąpi niewielkie ocieplenie. Termometry pokażą od -6°C do około -4°C, jednak temperatura odczuwalna pozostanie niska – od -10°C do -12°C. Wiatr umiarkowany, okresami silniejszy, 17–18 km/h, w porywach do 35–40 km/h. Możliwe słabe, przelotne opady śniegu. Ciśnienie stabilne, około 1011–1012 hPa.Po zachodzie słońca temperatura ponownie zacznie spadać, osiągając około -6°C do -7°C, a odczuwalnie choćby -13°C. Wiatr pozostanie umiarkowany, około 16–17 km/h. Ciśnienie około 1013 hPa.Jak informuje lokalny meteorolog Paweł Reducha z profilu „Info Meteo LU”, od następnego tygodnia może czekać nas odwilż.„Prognozy ulegają zmianom i wszystko wskazuje na to, iż przed nami – przynajmniej na razie – ostatni zimowy weekend. W przyszłym tygodniu spodziewana jest odwilż, a temperatury dodatnie na poziomie 0–2°C sprawią, iż pokrywa śnieżna będzie stopniowo zanikać, a na drogach i chodnikach pojawi się chlapa. Nocami temperatury przez cały czas będą spadać poniżej zera, co sprzyjać będzie powstawaniu oblodzeń. Wygląda więc na to, iż zima powoli się z nami żegna. Warto jednak zaznaczyć, iż prognozy wciąż się zmieniają, więc sytuacja może się jeszcze odwrócić, choć coraz bardziej prawdopodobne jest, iż w przyszłym tygodniu wejdziemy w okres przedzimia...” – pisze.