Wielkanocny weekend w Warszawie i okolicach będzie wymagał elastyczności. W sobotę chłodno i pochmurnie, w niedzielę prawie letnio – choćby do 19 stopni Celsjusza – a w poniedziałek deszcz wróci z całą mocą. Sinusoida temperatur i opadów jest wyjątkowo stroma jak na jeden weekend. Kto zaplanuje wyjście na zewnątrz w niedzielę, nie pożałuje. Kto zostawi to na poniedziałek – przemoczy buty.

Fot. Shutterstock
Wielka Sobota: parasol do koszyczka wielkanocnego
4 kwietnia w Warszawie termometr pokaże maksymalnie ok. 13 stopni Celsjusza. Niebo będzie w dużej mierze zachmurzone, a ryzyko przelotnego deszczu wynosi 25%. Nie będzie to totalna ulewa – ale spacer ze święconką może wymagać kurtki i parasola. Noce przed świętami są chłodne, temperatura spada do 1-2 stopni powyżej zera. Na szron i przymrozki nie należy liczyć, ale nikt nie powinien wychodzić bez ciepłej warstwy.
Niedziela Wielkanocna: najlepszy dzień weekendu – do 19 stopni i niemal bez deszczu
5 kwietnia to zdecydowanie dzień, na który warto zaplanować rodzinne wyjście. Temperatura w Warszawie osiągnie ok. 18-19 stopni Celsjusza, a szansa na opady spada do zaledwie 10% – to najniższy poziom ze wszystkich dni świątecznego weekendu. Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej potwierdzają trend: niedziela będzie najcieplejszym dniem Wielkiego Tygodnia i całej Wielkanocy.
Poprawa wynika z napływu cieplejszego powietrza znad zachodu Europy, które w niedzielę dotrze do centrum kraju. To dobra pogoda na spacer, rodzinną wycieczkę rowerową czy świąteczny obiad na świeżym powietrzu – o ile ktoś ma taką możliwość. Synoptycy nie wykluczają przelotnych opadów popołudniami na północnym zachodzie Mazowsza, ale dla samej Warszawy prognoza pozostaje optymistyczna.
Lany Poniedziałek: tradycja spełniona – deszcz z nieba i z wiadra
6 kwietnia – Poniedziałek Wielkanocny – przyniesie wyraźne pogorszenie. Temperatura spadnie do ok. 11 stopni w ciągu dnia, a ryzyko opadów sięgnie 35% – to najwyższy wskaźnik z całego weekendu. Deszcz może padać przez większość dnia, szczególnie w godzinach popołudniowych. Do tradycji śmigus-dyngusa natura dołoży więc swoje. Wieczorem ochłodzi się do kilku stopni.
Wtorek 7 kwietnia, gdy wygasa termin obowiązywania maksymalnych cen paliw na święta, nie przyniesie ulgi – ok. 10-11 stopni i 20-procentowe prawdopodobieństwo deszczu. Po świętach synoptycy IMGW prognozują jednak wyraźny przełom: od środy lub czwartku z zachodu i południa Europy nadciągnie fala znacznie cieplejszego powietrza – w połowie tygodnia na południu i zachodzie kraju miejscami choćby 22-24 stopnie Celsjusza. W Warszawie wzrostu do takich wartości nie należy oczekiwać od razu, ale prawdziwa wiosna ma być już odczuwalna.
Wielkanoc w Polsce – skrótowo
Poza Warszawą obraz świąt jest zróżnicowany, choć generalny schemat – najlepsza niedziela, mokry poniedziałek – powtarza się w większości regionów.
Południe i zachód będą najcieplejsze: w niedzielę lokalnie do 20 stopni Celsjusza, po południu chwilami słonecznie. W poniedziałek deszcz uderzy tu silniej niż w centrum kraju – opady będą intensywniejsze na Dolnym Śląsku i w Małopolsce. Morze to zupełnie inny świat: 10-14 stopni przez cały weekend, wiatr w porywach do 55-65 km/h – szczególnie silny w niedzielę i poniedziałek. To nie pogoda dla plażowiczów. Góry dostają po kieszeni najbardziej – deszcz ze śniegiem, nocne temperatury poniżej zera, szlaki wymagające odpowiedniego obuwia i ciepłego ubrania. Wschód i Podlasie: niedziela z przelotnymi opadami, do 15 stopni w ciągu dnia; poniedziałek deszczowy, podobnie jak reszta kraju.
Wspólny mianownik dla całej Polski: po świętach jest lepiej. Fala ciepła z zachodu Europy dotrze do nas w połowie przyszłego tygodnia – i to będzie początek prawdziwej wiosny.
Co to oznacza dla Ciebie? Planuj wyjścia na niedzielę, a nie na poniedziałek
Jeśli masz wybór, kiedy zorganizować rodzinne wyjście na spacer lub spotkanie w ogrodzie – niedziela 5 kwietnia to jedyna realna opcja w Warszawie. Temperatura bliska 19 stopni i minimalne ryzyko deszczu to dla początku kwietnia naprawdę dobry wynik. Wielka Sobota nada się do spokojnego rodzinnego obiadu w domu, Lany Poniedziałek do siedzenia przy stole – chyba iż ktoś celowo szuka pretekstu, żeby zmocnąć kogoś bliskiego.
Na długą trasę samochodem w poniedziałek warto zabrać zapas czasu – deszcz i słabsza widoczność mogą wydłużyć drogę powrotną ze świąt. Temperatury nie będą tak niskie, by martwić się gołoledzią, ale mokra nawierzchnia w połączeniu ze zwiększonym ruchem to klasyczny przepis na korki i kolizje na mazowieckich drogach wylotowych.

2 godzin temu

![Pogoda dla Torunia [4.04.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2022/06/pogoda-dla-torunia_banner.jpg)












