Pogodowy rollercoaster na Dolnym Śląsku. Lato zamieniło się w jesień, co dalej?

tvklodzka.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: pogoda_jesienna


Tegoroczny lipiec zapisuje się na Dolnym Śląsku jako miesiąc wyjątkowych kontrastów. W połowie miesiąca mieszkańcy zmagali się z gwałtownymi burzami, ulewami i silnym wiatrem, które powodowały podtopienia oraz liczne zniszczenia. Zaledwie kilka dni później region znalazł się pod wpływem wyraźnego ochłodzenia. Zamiast upalnego lata, końcówka lipca przynosi temperatury i aurę bardziej przypominające początek jesieni.

Gwałtowne burze sparaliżowały region

Najbardziej dramatyczny przebieg miały nawałnice, które przetoczyły się przez Dolny Śląsk w połowie lipca. Ulewne opady deszczu, grad i silne porywy wiatru doprowadziły do setek interwencji strażaków oraz licznych utrudnień komunikacyjnych.

Państwowa Straż Pożarna na Dolnym Śląsku odnotowała w ciągu jednej doby 425 interwencji (dane internet). Najtrudniejsza sytuacja panowała we Wrocławium, powiecie karkonoskim oraz Jeleniej Górze (stąd wpłyneło 254 wezwania).

We Wrocławiu intensywne opady błyskawicznie zalały ulice i torowiska. Pod wodą znalazł się m.in. wiadukt przy ul. Reymonta oraz torowisko na ul. Słowiańskiej. MPK musiało skierować kilka linii tramwajowych na trasy objazdowe, a strażacy usuwali powalone drzewa oraz zabezpieczali uszkodzone dachy.

W powiecie karkonoskim i Jeleniej Górze odnotowano ponad połowę wszystkich zgłoszeń w województwie. Silny wiatr uszkadzał budynki, zrywał dachy i łamał drzewa. Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano pracowników jednej z hal produkcyjnych oraz obozy harcerskie.

Nawałnice dotarły także do Kotliny Kłodzkiej

Gwałtowne zjawiska atmosferyczne nie ominęły również Kotliny Kłodzkiej. Strażacy wielokrotnie wyjeżdżali do usuwania połamanych drzew, wypompowywania wody z zalanych posesji oraz udrażniania przepustów i dróg. W wielu miejscach doszło do lokalnych podtopień, a mieszkańcy z niepokojem obserwowali gwałtownie przybierające potoki i mniejsze cieki wodne. Choć sytuacja nie osiągnęła skali ubiegłorocznej powodzi, intensywne opady przypomniały, jak podatny na gwałtowne zjawiska pogodowe jest ten region.

Z lata prosto w jesień

Po przejściu burz pogoda zmieniła się diametralnie. Dolny Śląsk, podobnie jak większość kraju, znalazł się pod wpływem chłodnych mas powietrza. W ostatnich dniach temperatury w ciągu dnia utrzymują się najczęściej na poziomie od 17 do 22 stopni Celsjusza, a noce – zwłaszcza w rejonach górskich i podgórskich – bywają chłodne, miejscami z temperaturą spadającą poniżej 10 stopni.

Synoptycy wskazują, iż tegoroczny lipiec należy do najchłodniejszych od kilkunastu lat, co stanowi wyraźny kontrast wobec upalnych wakacji, do których przyzwyczaiły mieszkańców poprzednie lata.

Co przyniosą najbliższe dni?

Według prognoz IMGW chłodniejsza i deszczowa aura utrzyma się jeszcze przez kilka dni. Do końca tygodnia temperatury będą oscylować w okolicach 20 stopni Celsjusza, a miejscami przez cały czas mogą występować przelotne opady deszczu i burze.

Weekend powinien przynieść stopniowe ocieplenie. Na zachodzie Polski termometry mogą pokazać choćby 26-27 stopni Celsjusza. Przełom lipca i sierpnia zapowiada się bardziej letnio – prognozy wskazują na powrót wyższych temperatur i większej ilości słońca, choć lokalnie ponownie mogą pojawić się gwałtowne burze.

Pogoda coraz bardziej nieprzewidywalna

Tegoroczny lipiec pokazuje, jak dynamiczna staje się pogoda na Dolnym Śląsku. W ciągu zaledwie kilku dni mieszkańcy doświadczyli zarówno niszczycielskich nawałnic i lokalnych podtopień, jak i nietypowego, niemal jesiennego ochłodzenia. Synoptycy przypominają, iż w okresie letnim warto na bieżąco śledzić ostrzeżenia meteorologiczne, ponieważ gwałtowne zjawiska mogą pojawić się praktycznie z dnia na dzień.

Idź do oryginalnego materiału