
Początek tygodnia w Nowym Sączu i na Sądecczyźnie może jeszcze przypominać łagodną, złotą jesień, ale w kolejnych dniach pogoda wyraźnie się zmieni. Według tygodniowej prognozy Sieci Obserwatorów Burz najpierw czekają nas temperatury dochodzące w regionie do około 20 stopni Celsjusza, mgły i okresowe rozpogodzenia. Od czwartku coraz większe znaczenie będą miały opady i wiatr, a w piątek zrobi się zdecydowanie chłodniej. W rejonach górskich temperatura może spaść do zaledwie kilku stopni.
Pierwsza część tygodnia zapowiada się na Sądecczyźnie jeszcze stosunkowo spokojnie. Polska pozostaje pod wpływem słabnącego wyżu, jednak w drugiej połowie tygodnia sytuacja zacznie się zmieniać. Do kraju dotrą fronty atmosferyczne, które przyniosą więcej chmur, opadów i silniejszy wiatr.
Poniedziałek z mgłami. Później więcej słońca
W poniedziałek, 5 października, po nocnych i porannych mgłach miejscami może utrzymywać się zamglenie oraz niskie zachmurzenie. W ciągu dnia warunki mają się stopniowo poprawiać i możliwe są rozpogodzenia.
Na południu Polski temperatura powinna oscylować w pobliżu 20 stopni Celsjusza. Wieczorem i w nocy ponownie wzrośnie jednak prawdopodobieństwo wystąpienia mgieł i zamgleń.
Takie warunki oznaczają, iż szczególnie rano i późnym wieczorem kierowcy na Sądecczyźnie powinni uważać na miejscowe ograniczenia widzialności.

Wtorek i środa jeszcze ciepłe
Wtorek zapowiada się na południu kraju jako ciepły i przeważnie suchy. Temperatura może sięgać około 19–22 stopni, a zachmurzenie powinno być niewielkie lub umiarkowane.
Także środa nie przyniesie jeszcze gwałtownego załamania pogody. Do Polski będzie już jednak zbliżał się układ frontów atmosferycznych. Temperatura na południu może przez cały czas przekraczać 20 stopni, wzrośnie zachmurzenie, a wiatr zacznie zmieniać kierunek.
Będzie to zapowiedź tego, co wydarzy się dzień później.
W czwartek nadciągnie zmiana
Czwartek, 8 października, może być momentem przełomowym. Z zachodu na wschód kraju zacznie przemieszczać się front atmosferyczny. W południowej Polsce pojawią się opady deszczu, a dodatkowo wzrośnie prędkość wiatru.
Co ciekawe, przed nadejściem chłodniejszego powietrza na południowym wschodzie może być jeszcze bardzo ciepło. W rejonach górskich prognozowanych jest około 17–19 stopni.
To jednak będzie już ostatni tak ciepły moment tego tygodnia.
W piątek mocne ochłodzenie. W górach tylko kilka stopni
W piątek sytuacja zmieni się diametralnie. W większości Polski temperatura spadnie do około 11–12 stopni, natomiast na południowym wschodzie oraz w rejonach górskich może być jeszcze chłodniej – około 5–9 stopni Celsjusza.
Możliwe będą również opady deszczu. Nocą w rejonach górskich prognozowane są zaledwie 3–5 stopni, a w wyższych partiach gór lokalnie może pojawić się przymrozek.
Oznacza to, iż w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin na Sądecczyźnie możemy przejść od temperatur przekraczających 20 stopni do wartości charakterystycznych już dla znacznie chłodniejszej części jesieni.
Weekend chłodny, pochmurny i z deszczem
Na szybki powrót ciepła na razie się nie zanosi. W sobotę nad Polską dominować ma zachodnia cyrkulacja powietrza. Prognozowane są przelotne opady, sporo chmur i wiatr. Na południu kraju temperatury mają wynosić około 10–13 stopni.
Podobnie zapowiada się niedziela. Możliwe są przelotne opady w całym kraju, duże zachmurzenie oraz porywisty wiatr. W pasie obejmującym m.in. okolice Krakowa i Rzeszowa lokalnie temperatura może dochodzić do 13–15 stopni.
W skrócie: pierwsza połowa tygodnia na Sądecczyźnie będzie jeszcze ciepła i miejscami słoneczna, choć z porannymi mgłami. Od czwartku coraz więcej deszczu i wiatru, a od piątku – wyraźne ochłodzenie.
Sieć Obserwatorów Burz zaznacza jednocześnie, iż prognoza na dalszą część tygodnia ma charakter orientacyjny. Ze względu na odległy termin prawdopodobieństwo sprawdzenia się prognozowanych zjawisk wynosi około 40 proc.
Źródło: Sieć Obserwatorów Burz

1 godzina temu












