Pogoń Grodzisk Mazowiecki rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej Betclic 1. Ligi. Podopieczni trenera Piotra Stokowca mają w planie kilka ciekawych gier kontrolnych, a pierwsza z nich odbyła się w miniony piątek – przeciwko Legii Warszawa. Spotkanie stanowiło nieoficjalny debiut Marka Papszuna, który niedawno zamienił Raków Częstochowa na stolicę, w roli szkoleniowca Wojskowych.Pierwsza połowa dla Pogoni, druga dla LegiiObie drużyny przystąpiły do rywalizacji w silnych składach. Choć gospodarze obiektu w Książenicach – mecz miał miejsce pod balonem w Legia Training Center – znakomicie rozpoczęli starcie, gdyż już w 5. minucie golem bezpośrednio z rzutu wolnego popisał się Radovan Pankov, dalsza część pierwszej odsłony należała już do Grodziszczan. Najpierw Karol Noiszewski idealnie zagrał do Rafała Adamskiego, a zdobywca 11 bramek w rundzie jesiennej zaplecza PKO Bank Polski Ekstraklasy skierował futbolówkę głową prosto do siatki rywali. Niedługo później dorobek strzelecki Pogoni, również główkując, powiększył Aleksander Gajgier i beniaminek schodził na przerwę przy wyniku 1:2.W drugiej części Pogoń zagrała zupełnie innym składem. Ponadto na murawie pojawiło się łącznie trzech zawodników testowanych, co jest naturalne podczas okresu przygotowawczego. Zmian nie brakowało również w Legii i okazały się one pomocne. W 63. minucie do wyrównania doprowadził Antonio Colak, zaś po chwili gola na 3:2 strzelił Jakub Żewłakow. Ostatecznie to wyżej notowany przeciwnik schodził z boiska w roli zwycięzcy.ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z MECZU:Wartościowy sprawdzianPo końcowym gwizdku sędziego trener Pogoni nie ukrywał optymizmu.– Jesteśmy bardzo zadowoleni, iż udało się zagrać na zakończenie pierwszego mikrocyklu z tak wartościowym przeciwnikiem. Pierwsza połowa była doskonała w naszym wykonaniu. Byliśmy różnorodni w ataku, budowaliśmy akcje środkowym sektorem i dwie z nich zamieniliśmy na piękne gole. Taką Pogoń chcemy oglądać i do tego będziemy dążyć. Kolejny istotny pozytyw to mecz bez kontuzji z obu stron mimo dużej intensywności i zadziorności. Kultura gry była na wysokim poziomie. Dobrą decyzją było rozegranie go pod balonem na obiektach LTC. Myślę, iż dla obu klubów był to wartościowy sprawdzian – powiedział po meczu trener Piotr Stokowiec.Aktualnie Pogoń Grodzisk Mazowiecki znajduje się na obozie przygotowawczym w Cetniewie. To właśnie tutaj drużyna podejmie w najbliższą sobotę Chojniczankę Chojnice. Dobrze znany grodziskiemu klubowi przeciwnik zajmuje w tej chwili 11. miejsce w tabeli Betclic 2. Ligi.Do przerwy 1:1Również z ekstraklasowym przeciwnikiem zainaugurowali zimowe sparingi gracze Znicza Pruszków. W Radomiu stoczyli oni pojedynek z miejscowym Radomiakiem. Górą byli gospodarze.Dosłownie 3 minuty po pierwszym gwizdku sędziego piłkarze Znicza mogli świętować gola – jego autorem był Bartłomiej Ciepiela. Zieloni próbowali wyrównać i udało im się to krótko przed przerwą, kiedy bramkę na 1:1 zdobył Christos Donis. Pierwszą połowę Pruszkowianie mogli uznać za udaną.Po zmianie stron Radomiak wprowadził na boisku między innymi takich zawodników jak Capita Capemba, Maurides czy Jan Grzesik. Rywale nasilili ataki i dopięli swego. Dublet skompletował Donis, a później na 3:1 trafił Grzesik. Podopieczni trenera Goncalo Feio nie dali już sobie wyrwać wygranej.Po 19 kolejkach Betclic 1. Ligi Pogoń Grodzisk Mazowiecki plasuje się na trzecim miejscu w stawce, tracąc 1 punkt do wicelidera – Polonii Bytom. Po drugiej stronie tabeli znajduje się Znicz Pruszków, ale jest to pozycja bezpieczna. Gracze trenera Petera Struhara posiadają 4 punkty przewagi nad strefą spadkową, będąc na 15. lokacie. Przed obiema drużynami miesiąc pełen ciężkiej pracy. Powrót do rozgrywek zaplanowany jest na weekend 6-8 lutego.CZYTAJ TAKŻE: