Szczypiorniści Świdnickiego Klubu Piłki manualnej mocno postawili się trzeciemu w tabeli UKS-owi Olimp Grodków. Zdziesiątkowani kontuzjami podopieczni trenera Grzegorza Garbacza bardzo długo prowadzili i dopiero w ostatnim kwadransie gospodarze wyprowadzili wynik na swoją korzyść…

Końcowy wynik 30:23 jest cokolwiek mylący – w żadnym wypadku nie był to jednostronny pojedynek. Co więcej, to nasz zespół bardzo długo prezentował się lepiej od rywali. – Niestety, w ostatnich piętnastu minutach popełniliśmy więcej błędów niż wcześniej przez cały mecz. Na pewno dało o sobie znać zmęczenie i wąska ławka. Nie zmienia to jednak faktu, iż drużyna zasłużyła na pochwałę za postawę w tym spotkaniu – komentuje Arkadij Makowiejew, prezes ŚKPR-u.
ŚKPR świetnie wszedł w zawody i prowadził przez całą pierwszą połowę. Momentami choćby pięcioma bramkami. Do przerwy było 15:13. Olimp pierwszy raz wyszedł na prowadzenie dopiero w 48. minucie (23:22), ale gdy doszło do przełamania wyniku, złapał wiatr w żagle i w końcówce odjechał na kilka trafień.
Za tydzień (czwartek 16 kwietnia Świdniczanie zmierzą się z wiceliderem – Borem Oborniki Śląskie. Początek spotkania w hali Zawiszów o godzinie 19.30.
I LIGA SENIORÓW
Olimp Grodków – ŚKPR Świdnica 27:28:25 (16:14)
ŚKPR: Mirga, Wiszniowski – Kochlewski 8, Piróg 5, Chmiel 2, Etel 2, Turzański 2, Sz. Błaszczyk 2, Pęczar 1, Kalousek 1, Folcik, Kotarba
Przebieg meczu: 5 min (1:4), 10 min (4:8), 15 min (8:10), 20 min (10:11), 25 min (12:15), 30 min (13:15), 35 min (16:18), 40 min (19:20), 45 min (21:21), 50 min (25:22), 55 min (28:23), 60 min (30:23).
Kary: Olimp – 12 min, ŚKPR – 8 minuty
Karne: Olimp 1/0, ŚKPR 4/3
/ŚKPR/

1 godzina temu





