Pół wieku z trąbką, batutą i młodzieżą. Wyjątkowy jubileusz Waldemara Borusiewicza w Łomży [FOTO]

mylomza.pl 1 tydzień temu
Pięćdziesiąt lat z trąbką przy ustach i batutą w dłoni. W ubiegły piątek w Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży rządzili instrumentaliści z Łomżyńskiej Orkiestry Dętej. Okazja była jednak szczególna, bo muzycy zjechali się, by zagrać dla swojego założyciela, dyrygenta i nauczyciela – Waldemara Borusiewicza, który obchodził jubileusz 50-lecia pracy twórczej.
Życiorys jubilata – urodzonego 9 lipca 1956 roku – to w zasadzie gotowy materiał na film i spory kawałek historii łomżyńskiej kultury. Mateusz Goc, który poprowadził piątkowy koncert, nie szczędził publiczności anegdot, zdejmując z jubileuszu niepotrzebny patos i pokazując Borusiewicza od tej ludzkiej, zakulisowej strony.

Zaczęło się klasycznie: dom pełen muzyki (ojciec był muzykiem amatorem) i pierwszy instrument. Siedmioletniemu Waldemarowi akordeon kupił dziadek. Z czasem jednak instrument z miechem poszedł w kąt, ustępując miejsca mosiądzowi. Trąbka okazała się wyborem na całe życie.

W 1969 roku młody Borusiewicz zaczął naukę w łomżyńskiej szkole muzycznej, by po trzech latach przenieść się do szkoły II stopnia w Białymstoku. Tam gwałtownie zorientowano się, z jakim talentem mają do czynienia. Równolegle z muzyką, młody Borusiewicz miał świetne wyniki w lekkoatletyce i piłce nożnej. Jak wspomniano na koncercie, został choćby „zwerbowany” do bia
Idź do oryginalnego materiału