Zakupy miały być szybkie: wejść do sklepu, znaleźć produkty z listy, zapłacić i wrócić do domu. W praktyce dla ogromnej części klientów zwykła wizyta w markecie oznacza serię irytujących przeszkód. Aż 92 proc. Polaków wskazuje przynajmniej jedną rzecz, która przeszkadza im podczas zakupów stacjonarnych. Co ciekawe, na pierwszym miejscu wcale nie znalazły się wysokie ceny.
Fot. Pixabay / Warszawa w PigułceNajwiększym problemem okazuje się organizacja przestrzeni w sklepach. Klienci narzekają również na kolejki, oznaczenia cen oraz promocje, których zasady nie zawsze są oczywiste.
Polacy wskazali, co najbardziej denerwuje ich w sklepach
Na szczycie listy znalazły się palety i nierozpakowany towar pozostawiony w alejkach. Problem ten wskazało 31 proc. uczestników badania.
Dla pracowników sklepu uzupełnianie półek jest częścią codziennych obowiązków. Z perspektywy klienta sytuacja wygląda jednak inaczej. Paleta ustawiona pomiędzy regałami może skutecznie zablokować przejście, szczególnie gdy po sklepie poruszamy się dużym wózkiem.
Jeszcze trudniej robi się w godzinach największego ruchu. W jednej alejce spotykają się klienci, pracownicy wykładający towar, koszyki i wózki. Zamiast szybkich zakupów zaczyna się przeciskanie pomiędzy przeszkodami.
Długie kolejki tuż za pierwszym miejscem
Niemal równie mocno działają nam na nerwy kolejki do kas. Na ten problem wskazało 30 proc. ankietowanych.
To szczególnie frustrujące dla osób, które przyszły po kilka produktów. Samo znalezienie ich na półkach może zająć kilka minut, ale później klient musi czekać znacznie dłużej na możliwość zapłacenia.
Kasy samoobsługowe nie zawsze rozwiązują problem. W godzinach szczytu również przed nimi mogą tworzyć się kolejki, a dodatkowe opóźnienia pojawiają się wtedy, gdy urządzenie wymaga interwencji pracownika.
Na półce jedna cena, przy kasie pojawia się inna
Trzecia sytuacja może być szczególnie nieprzyjemna, ponieważ dotyczy bezpośrednio naszych pieniędzy. 26 proc. badanych wskazało na różnice pomiędzy ceną widoczną przy produkcie a kwotą naliczoną podczas płacenia.
Klient bierze produkt, ponieważ widzi określoną cenę, a dopiero przy kasie orientuje się, iż system naliczył inną kwotę. jeżeli tego nie zauważy, może zapłacić więcej, niż zakładał.
Dlatego przy większych zakupach dobrze sprawdzić paragon. Szczególną uwagę możemy zwrócić na produkty promocyjne oraz towary, przy których na półkach znajduje się kilka różnych oznaczeń cenowych.
Nieczytelne etykiety również denerwują Polaków
Kolejnym problemem są same oznaczenia produktów. 22 proc. respondentów narzeka na nieczytelne etykiety lub błędne oznaczenia.
W praktyce klient czasami musi dokładnie sprawdzać nazwę produktu, gramaturę albo wariant, żeby dowiedzieć się, której rzeczy dotyczy widoczna na półce cena.
Szczególnie dużo zamieszania mogą powodować promocje. Duża informacja o obniżce przyciąga uwagę, natomiast szczegółowe warunki oferty bywają bardziej skomplikowane.
Promocja jest, ale trzeba kupić kilka sztuk
21 proc. badanych wskazuje również na promocje wymagające zakupu kilku sztuk produktu.
Mechanizm jest dobrze znany klientom dużych sieci. Niższa cena może obowiązywać dopiero po zakupie dwóch, trzech albo większej liczby opakowań. Czasami dodatkowym warunkiem jest skorzystanie z aplikacji lub programu lojalnościowego.
Jednocześnie promocje przez cały czas bardzo mocno wpływają na nasze decyzje. 69 proc. konsumentów przyznaje, iż zdarza im się wkładać do koszyka rzeczy, których wcześniej nie planowali kupić, między innymi pod wpływem atrakcyjnej oferty.
Pokazuje to interesujący paradoks. Z jednej strony skomplikowane promocje mogą klientów irytować, z drugiej przez cały czas skutecznie zachęcają do dodatkowych zakupów.
Tylko 8 proc. klientów nie widzi problemu
Najbardziej wymowna jest jednak inna liczba. Zaledwie 8 proc. uczestników badania stwierdziło, iż podczas zakupów stacjonarnych nie przeszkadzają im tego typu sytuacje.
Dla zdecydowanej większości konsumentów komfort zakupów zależy więc od znacznie większej liczby czynników niż tylko ceny produktów.
Liczy się możliwość swobodnego przejścia między regałami, czas oczekiwania przy kasie, przejrzyste oznaczenie cen oraz proste zasady promocji.
Co to oznacza dla Ciebie?
Podczas zakupów dobrze zwracać uwagę przede wszystkim na ceny widoczne przy produktach oraz warunki promocji. jeżeli oferta wymaga zakupu określonej liczby sztuk, użycia aplikacji albo karty lojalnościowej, dobrze dokładnie sprawdzić jej zasady.
Po zapłaceniu warto również zerknąć na paragon, zwłaszcza jeżeli w koszyku znalazło się dużo przecenionych produktów. Ewentualną różnicę pomiędzy ceną przy półce a kwotą naliczoną przy kasie najlepiej wyjaśnić jeszcze podczas pobytu w sklepie.
Badanie pokazuje też coś istotnego dla samych sieci handlowych. Niska cena nie wystarczy, jeżeli codzienne zakupy stają się dla klienta uciążliwe. Coraz większe znaczenie ma zwyczajnie wygoda: drożne alejki, sprawna obsługa kas i jasne zasady promocji.
A co najbardziej irytuje Was podczas zakupów? Palety stojące między regałami, kolejki do kas, skomplikowane promocje czy sytuacja, gdy przy kasie pojawia się zupełnie inna cena?

1 godzina temu
![Integracja sąsiedzka z balonem, pianą i muzyką [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/08/DDS-2026-fot.-Artur-Gawle0001.jpg)














