Wbrew obiegowym opiniom o kanapowym stylu życia, Polacy znaleźli się w ścisłej europejskiej czołówce pod względem codziennego ruchu. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, iż ruszamy się znacznie częściej niż przeciętny mieszkaniec Unii, a nasza młodzież bije na głowę rówieśników z Zachodu. Za imponującymi statystykami kryje się jednak zaskakująca prawidłowość, która bezpośrednio wiąże poziom sprawności z grubością portfela. Zobacz, jak wypadamy na tle kontynentu i co naprawdę napędza sportową rewolucję nad Wisłą!
Fot. PixabayPolska w czołówce Unii: tylko 18 proc. dorosłych stroni od sportu
Znakomite wieści na temat zdrowia i nawyków Polaków przynosi najnowszy raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE), opracowany na podstawie świeżych danych Eurostatu w „Tygodniku Gospodarczym”. Wbrew stereotypom narzekającym na powszechny brak kondycji, w 2025 roku odsetek dorosłych mieszkańców Polski podejmujących aktywność fizyczną każdego dnia był wyraźnie wyższy od średniej dla całej Unii Europejskiej, a grupa osób zupełnie unikających ćwiczeń okazała się jedną z najmniejszych na kontynencie.
Według wyliczeń PIE, w Polsce zaledwie 18,2 proc. dorosłych nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej poza obowiązkami zawodowymi. Daje to naszemu krajowi doskonałe, szóste miejsce wśród najaktywniejszych nacji Unii Europejskiej – wynik ten jest aż o 8,2 punktu procentowego lepszy niż unijna średnia. Bezwzględnymi liderami rankingu pozostają tradycyjnie kraje nordyckie: Szwecja, Finlandia oraz Dania, przy czym w tej ostatniej odsetek osób zupełnie nieaktywnych wynosi zaledwie 2,8 proc.
– Sytuacja w Polsce ulega systematycznej i wyraźnej poprawie. Jeszcze w 2022 roku odsetek osób stroniących od jakiegokolwiek ruchu był u nas o ponad 6 punktów procentowych wyższy – zwraca uwagę Łukasz Baszczak, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Młodzi Polacy deklasują rówieśników z Zachodu. Codzienny pot zamiast ekranu
Prawdziwym fenomenem na tle Europy okazuje się polska młodzież. Z danych PIE wynika, iż w grupie wiekowej od 16 do 24 lat zaledwie 4,5 proc. młodych Polaków nie podejmuje w ciągu tygodnia żadnego wysiłku fizycznego. To wynik dwukrotnie lepszy niż jeszcze w 2022 roku i aż o niemal 11 punktów procentowych niższy od unijnej średniej dla tego przedziału wieku.
Imponująco prezentują się także statystyki regularności treningów w całym społeczeństwie:
- 16,4 proc. dorosłych Polaków ćwiczy codziennie – wobec 14,5 proc. w skali całej Unii Europejskiej,
- Wyższy od średniej unijnej jest w Polsce odsetek osób uprawiających sport przynajmniej raz w tygodniu – tendencja ta utrzymuje się we wszystkich grupach wiekowych,
- Ćwiczenia kilka razy w tygodniu (ale nie codziennie) to jedyny wskaźnik, w którym Polacy plasują się minimalnie poniżej średniej unijnej.
Zależność portfela od formy: bogatsi ćwiczą ponad dwa razy częściej
Za optymistycznymi średnimi kryje się jednak głęboki podział ekonomiczny. Analiza PIE obnaża bezpośrednią korelację pomiędzy poziomem zamożności a dbałością o kondycję. Wśród najmniej zarabiających obywateli (dolny kwintyl dochodowy) aż 24,9 proc. osób nie podejmuje w czasie wolnym żadnej aktywności fizycznej. Z kolei w grupie 20 proc. najlepiej zarabiających Polaków odsetek „kanapowców” spada do zaledwie 10,4 proc..
Eksperci podkreślają, iż regularny sport wymaga nie tylko wolnego czasu, ale często również środków na karnety, sprzęt czy specjalistyczne zajęcia. Co ciekawe, mimo zauważalnej dysproporcji (14,5 pkt proc.), rozwarstwienie sportowe w Polsce jest i tak mniejsze niż przeciętnie w Unii Europejskiej, gdzie różnica w aktywności między najbogatszymi a najuboższymi wynosi aż 20 punktów procentowych.
Dobra kondycja obywateli to nie tylko kwestia samopoczucia, ale potężny czynnik makroekonomiczny. – Utrzymanie sprawności dzięki regularnym ćwiczeniom pomaga zachować wysoką produktywność i aktywność zawodową, redukując absencje chorobowe. Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), brak aktywności fizycznej na świecie wygeneruje w dekadzie 2020–2030 gigantyczny koszt rzędu 300 miliardów dolarów – przypomina Baszczak. Ekspert ostrzega jednocześnie przed samozadowoleniem: choć większość Polaków deklaruje, iż czuje się w świetnej formie, w wielu przypadkach to subiektywne, zbyt optymistyczne złudzenie.
Sportowa mapa stolicy: jak ruszają się Wola, Mokotów i Śródmieście?
Europejski trend rosnącej aktywności jest szczególnie jaskrawy na ulicach Warszawy, gdzie sport na dobre wpisał się w styl życia mieszkańców.
W stołecznym Śródmieściu, wzdłuż Bulwarów Wiślanych i w Parku Ujazdowskim, od świtu do późnego wieczora widać setki biegaczy oraz amatorów nordic walkingu, a obłożenie klubów fitness i siłowni bije rekordy. Podobnie sytuacja wygląda na Mokotowie, gdzie tereny Pola Mokotowskiego oraz parkowe alejki na Służewie i Stegnach stały się mekką rowerzystów, rolkarzy oraz rodzin uprawiających jogging. Z kolei w nowoczesnym zagłębiu korporacyjnym na Woli, wokół Ronda Daszyńskiego, sport traktowany jest przez pracowników biurowych jako niezbędny element higieny psychicznej – firmy masowo dofinansowują pakiety sportowe, a wolskie ścieżki rowerowe w godzinach szczytu pękają w szwach. W realiach Śródmieścia, Mokotowa i Woli wysoka aktywność fizyczna stała się nie tylko modą, ale standardem codziennego funkcjonowania.
Kluczowe dane o aktywności fizycznej Polaków (raport PIE i Eurostatu)
Zobacz zestawienie najważniejszych wniosków z analizy aktywności ruchowej:
- Tylko 18,2% nieaktywnych – Polska zajmuje 6. miejsce w UE, osiągając wynik o 8,2 pkt proc. lepszy od unijnej średniej.
- 16,4% ćwiczy codziennie – wyprzedzamy średnią Unii Europejskiej (14,5%).
- Polska młodzież w elicie – zaledwie 4,5% osób w wieku 16–24 lata stroni od sportu (wobec 15% w UE).
- Sport zależy od zarobków – nie ćwiczy 24,9% najmniej zarabiających i tylko 10,4% najbogatszych.
- Koszty braku ruchu wg WHO – zaniechanie aktywności fizycznej pochłonie na świecie 300 mld USD w latach 2020–2030.
- Aktywny styl życia na Woli, Mokotowie i w Śródmieściu – stołeczne parki i kluby fitness przeżywają oblężenie.
Źródło: PAP

57 minut temu














