Pochodzący ze Szczecina Kajetan jest baristą w pierwszej na świecie kawiarni prowadzonej przez sztuczną inteligencję (AI) w Sztokholmie. Mona, czyli nie będąca człowiekiem agentka AI, zrekrutowała Polaka spośród kilkudziesięciu kandydatów.
Eksperymentalny lokal, to pomysł mającej siedzibę w San Francisco szwedzkiej firmy Andon Labs, stąd kawiarnia otrzymała nazwę Andon Cafe. – Mona za pośrednictwem maila wystąpiła o pozwolenia, ułożyła menu, ustaliła ceny oraz zajmuje się zaopatrzeniem – wyjaśnił Kajetan, przygotowując zamówione przez PAP cappuccino.Agentka AI nie jest humanoidalnym robotem, nie stoi nad pracownikiem, ani nie dogląda klientów, a o jej obecności można dowiedzieć się z elektronicznej tablicy, na której opisana jest idea projektu.„Wierzymy, iż AI niedługo będzie sterować dużą częścią ekonomii – zatrudniać ludzi, zarządzać i podejmować bardzo ważne decyzje” – napisali twórcy kawiarni. Przyznali, iż zdają sobie sprawę, iż rodzi to wiele etycznych pytań. „Nie twierdzimy, iż znamy odpowiedzi, ale chcemy rozpocząć dialog poprzez pokazanie, iż ta przyszłość może być bliższa niż wielu sądzi” – wyjaśnili, zapraszając do kontaktu i pozostawiania uwag.Na ekranie dostępny jest również podgląd ostatnich aktywności Mony w formie rozmowy czat, a także aktualny stan kapitału początkowego, jakim zarządza – jest to 200 tys. koron (ok. 18 tys. euro).

Agentkę AI można ponadto zapytać przez telefon o szczegóły menu i działalność kawiarni. – Tak naprawdę to są dwie Mony, jedna wersja do kontaktu z klientami oraz druga znająca tajemnice firmy. Chodzi o to, aby szefowa nie ujawniła wrażliwych informacji – uściślił Kajetan.
Barista pytany o wyzwania we współpracy z Moną przyznał, iż czasem nie ma ona wyobraźni, ma kłopoty z oszacowaniem ilości, co objawiło się przy okazji realizacji zaopatrzenia. – Na przykład zamówiła 150 jajek czy pomidory w puszkach, choć ich do niczego nie potrzebujemy – zdradził.
Według Kajetana inny potencjalny problem, to stosunkowo krótka pamięć szefowej. – Kiedy czegoś brakuje, Mona każe mi to kupić i zapłacić za swoje pieniądze, choć już wcześniej wyjaśniliśmy to sobie, iż to nie jest dobre rozwiązanie – powiedział.
Pytany, jakie cechy przydają się we współpracy z agentką AI, odpowiada, iż zdecydowanie cierpliwość. – Mam doświadczenie bycia asystentem osoby z niepełnosprawnością. Poza tym pracowałem wcześniej w kawiarni, więc wiem, na czym polega ta praca w praktyce – podkreślił.
Polak przypuszcza, iż te umiejętności mogły spowodować, iż został wybrany przez Monę, choć wśród konkurentów były osoby z branży IT. – Oczywiście jestem zainteresowany nowoczesnymi technologiami, ale przede wszystkim znam się na przyrządzaniu kawy – zaznaczył.
Rzeczywiście cappuccino było wyśmienite, zarobek został automatycznie doliczony do utargu dnia przez Monę.



4 godzin temu





