Polska odnotowała najwyższy wzrost produkcji przemysłowej w Unii Europejskiej, mimo iż wiele gospodarek walczy ze spadkami eksportu i skutkami napięć handlowych. Dane Eurostatu pokazują, iż w ujęciu rocznym krajowy przemysł urósł o 6,9 proc., wyraźnie wyprzedzając pozostałe państwa Wspólnoty.

Fot. Pixabay
Polski przemysł na tle Europy. Wyjątkowe dane mimo globalnych napięć handlowych
W czasie gdy większość europejskich gospodarek odnotowuje spadki produkcji przemysłowej, Polska wyróżnia się na tle Unii Europejskiej. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, iż w ujęciu rocznym krajowy przemysł zanotował najwyższy wzrost w całej Wspólnocie, mimo niekorzystnych warunków globalnych i spowolnienia handlu międzynarodowego.
Europa pod presją ceł i słabszego eksportu
Wprowadzone przez administrację USA cła uderzyły w europejskich eksporterów, dla których rynek amerykański pozostaje jednym z kluczowych kierunków sprzedaży. W efekcie w wielu krajach Unii spadł eksport, a wraz z nim produkcja przemysłowa.
W grudniu produkcja w całej UE była niższa o 0,8 proc. w porównaniu z listopadem, a w strefie euro spadek wyniósł 1,4 proc. Spośród 32 państw objętych statystyką tylko połowa zanotowała wzrost. Największe spadki miesiąc do miesiąca odnotowały Niemcy, Słowacja i Hiszpania.
Polska liderem wzrostu rok do roku
W ujęciu rocznym sytuacja wygląda korzystniej, choć wzrost produkcji w UE wyniósł jedynie 1,4 proc. Polska znalazła się jednak zdecydowanie na pierwszym miejscu – produkcja przemysłowa wzrosła aż o 6,9 proc. rok do roku. Kolejne miejsca zajęły Szwecja i Chorwacja.
Dla porównania, wśród największych gospodarek Unii najsilniejszy spadek zanotowała Dania, gdzie produkcja obniżyła się o 6,3 proc. rdr. Spadki wystąpiły także m.in. na Słowacji, w Luksemburgu i Bułgarii.
Przemysł przetwórczy motorem wzrostu
Za bardzo dobre wyniki Polski odpowiada niemal wyłącznie przemysł przetwórczy, który zwiększył produkcję o 8,5 proc. rdr. Górnictwo rosło znacznie wolniej, a sektor energetyczny i ciepłowniczy zanotował spadek.
Najsilniejszy wzrost odnotowano w produkcji wyrobów odzieżowych, gdzie dynamika sięgnęła blisko 50 proc. rdr. Wyraźnie rosła także branża naprawy i instalacji maszyn, co może świadczyć o rosnącym popycie inwestycyjnym. Dwucyfrowe wzrosty zanotowały również m.in. farmaceutyki, wyroby z metalu oraz usługi wsparcia dla górnictwa.
Dobrze radziła sobie także produkcja napojów oraz sprzętu transportowego innego niż samochody. W pierwszym przypadku wpływ mogły mieć zmiany regulacyjne dotyczące systemu kaucyjnego, w drugim – realizacja zamówień finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy.
Najważniejsza gałąź polskiego przemysłu, czyli produkcja żywności, zwiększyła się o 4,6 proc. rdr, co potwierdza jej stabilny charakter. Słabiej wypadła natomiast motoryzacja – produkcja pojazdów i części wzrosła jedynie o 0,8 proc., co wpisuje się w ogólne problemy tego sektora w Europie.
Inne kraje z dynamicznymi wzrostami w niszowych sektorach
Choć Polska była liderem wzrostu ogółem, w niektórych krajach pojedyncze branże notowały spektakularne wyniki. Na Litwie gwałtownie wzrosła produkcja sprzętu elektromedycznego oraz broni i amunicji. W Grecji dynamicznie rozwijała się produkcja maszyn i urządzeń przemysłowych, a także wydobycie surowców budowlanych, co może zapowiadać ożywienie inwestycyjne.
Co dalej z polskim przemysłem?
Dane za koniec roku pokazują, iż polski przemysł pozostaje odporny na zewnętrzne wstrząsy i korzysta z relatywnie silnego popytu krajowego oraz inwestycji. Jednocześnie wyzwania pozostają istotne – od kosztów energii, przez sytuację w motoryzacji, po globalne napięcia handlowe.
Najbliższe miesiące pokażą, czy wysoka dynamika wzrostu była jednorazowym efektem strukturalnych przesunięć, czy początkiem trwalszego trendu.

1 godzina temu










