Poluzowane deski na kładce nad Rudawą. Miasto rozpoczęło naprawę

1 godzina temu

Nierówne i odstające drewniane elementy na kładce w ciągu ul. Korzeniowskiego uprzykrzają życie rowerzystom. Mieszkańcy na sąsiedzkich grupach obawiają się zagrożenia dla dzieci czy osób starszych. Z kolei Urząd Miasta zapewnia, iż problem zna, i zapowiada działania.

Kładka umiejscowiona jest nad rzeką Rudawą, na wysokości ulicy Korzeniowskiego. Łączy zabytkową część Salwatora ze ścieżkami pieszo-rowerowymi prowadzącymi w stronę Błoń, Parku Decjusza oraz Bulwarów Rodła nad Wisłą. Działa jako „zielony skrót” zarówno dla mieszkańców codziennie zmierzających w stronę przystanków komunikacji miejskiej, jak i dla tysięcy spacerowiczów, biegaczy oraz rowerzystów.

W zeszłym tygodniu na grupach facebookowych pojawiły się zdjęcia, na których można zauważyć uszkodzenia drewnianych elementów wchodzących w skład kładki. W internecie od razu rozgorzała dyskusja, czy korzystanie z niej jest w ogóle bezpieczne.

– Ktoś powinien się tym zająć. Codziennie jeżdżą tutaj rowerzyści, chodzą rodzice z dziećmi. To tylko kwestia czasu, aż komuś coś się stanie – pisze pani Anna w jednym z komentarzy.

Zapytaliśmy Urząd Miasta o procedury nadzoru, częstotliwość inspekcji oraz planowane kroki zabezpieczające. W rozmowie z KRKnews krakowski magistrat zaznacza, iż zgodnie z przepisami każdy obiekt inżynieryjny w mieście musi przechodzić cykliczne inspekcje techniczne. Zapytani o częstotliwość monitorowania nawierzchni obiektu w ciągu ul. Korzeniowskiego przedstawiciele Urzędu Miasta Krakowa wyjaśniają:

– Obiekt podlega okresowym kontrolom stanu technicznego, przeprowadzanym co najmniej raz w roku w ramach okresowego przeglądu podstawowego, zgodnie z art. 62 ust. 1 pkt 1 oraz ust. 1a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. Dodatkowo stan techniczny obiektu jest weryfikowany za każdym razem po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego wystąpienia uszkodzeń lub innych nieprawidłowości mogących mieć wpływ na bezpieczeństwo użytkowników – przekazuje Piotr Subik z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Roczne kontrole to jednak minimum wymagane przez ustawę. Przy intensywnej eksploatacji drewnianej nawierzchni, narażonej na opady atmosferyczne, wahania temperatur oraz stały ruch pieszo-rowerowy, pęknięcia i luzowanie się śrub są nieuniknione. Czy sygnały o zniszczeniach dotarły do miejskich urzędników? Pytani przez KRKnews o to, czy miasto otrzymało już zgłoszenia dotyczące odstających i poluzowanych desek na wskazanym obiekcie, urzędnicy odpowiadają krótko:

– Tak. Do ZDMK wpłynęły zgłoszenia dotyczące stanu technicznego drewnianych elementów nawierzchni obiektu.

Z przekazanych nam informacji wynika, iż reakcja na interwencje mieszkańców nastąpiła w połowie miesiąca. Zadaliśmy pytanie o termin wizji lokalnej oraz podjęcie środków ostrożności zapobiegających ewentualnym wypadkom. W odpowiedzi UM Krakowa poinformował o przeprowadzonej kontroli.

– W związku z otrzymanymi zgłoszeniami wizja lokalna została już przeprowadzona. Ostatnia kontrola stanu technicznego obiektu odbyła się 14 września. 17 września 2026 r. rozpoczęto prace o charakterze zabezpieczająco-naprawczym. Zakres prac obejmuje usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości w obrębie nawierzchni – informuje UM.

Już niedługo przekonamy się, czy wykonane naprawy wytrzymają nadchodzący okres jesienno-zimowy.

Idź do oryginalnego materiału