- To się stworzyło z potrzeby rodziców, z tego, iż byli bardzo mocno zawsze z nami związani i oczekiwali od nas czegoś więcej. Pani Beato, co teraz z naszymi dziećmi? Gdzie my mamy je dać, żeby było to podejście relacyjne, żeby było to zrozumienie drugiego człowieka, a nie tylko patrzenie na zasadzie: jestem kolejnym numerkiem w dzienniku? - mówi Nowinom psycholożka i terapeutka, dyrektor Terapeutycznych Punktów Przedszkolnych Gucio oraz Gucio i Maja, a także Centrum Neuroterapi DuoLogo.